Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Lemert

Lemert

Proszę Pani,

proszę spojrzeć,

jak to dziecko 

dziś wygląda!

 

Nie ma butów,

ani czapki,

a o kurtce

już nie wspomnę!

 

Ciągle woła, 

żebra, krzyczy,

nęka ludzi 

chcących ciszy!

 

Brudne jakieś,

bez ogłady,

obszarpane,

nikt go nie chce!

 

Czy to Pani

bachor jeden,

który nie wie

kim jesteśmy?

 

Proszę zabrać,

mdli mnie strasznie,

na wymioty 

się zanosi!

 

Miejsce śmieci 

jest w rynsztoku,

proszę wracać

skądście przyszli!

 

My nie chcemy

patrzeć na was,

nie jesteście 

nawet ludźmi!

Lemert

Lemert

Proszę Pani,

proszę spojrzeć,

jak to dziecko 

dziś wygląda!

 

Nie ma butów,

nie ma czapki,

a o kurtce

już nie wspomnę!

 

Ciągle woła, 

żebra, krzyczy,

nęka ludzi 

chcących ciszy!

 

Brudne jakieś,

bez ogłady,

obszarpane,

nikt go nie chce!

 

Czy to Pani

bachor jeden,

który nie wie

kim jesteśmy?

 

Proszę zabrać,

mdli mnie strasznie,

na wymioty 

się zanosi!

 

Miejsce śmieci 

jest w rynsztoku,

proszę wracać

skądście przyszli!

 

My nie chcemy

patrzeć na was,

nie jesteście 

nawet ludźmi!



×
×
  • Dodaj nową pozycję...