nieistotne czy to mieszkanie w bloku
willa z egzotycznym ogrodem
jurta
igloo
wiejska chatka otoczona malwami
może być z cegieł
desek
lodu
skór rozpiętych na drewnianych palach
tęcz w kroplach rosy odbijających jutrzenkę
solidnie wymurowany od fundamentów po dach
albo unoszący się na wodzie z sennymi łodziami
wykopany w ziemi
nieruchomy na śnieżnych polach
przeniesiony na niebo między gwiazdy
nie ma znaczenia rzeczywistość
i budulec
czasem jest jedynie napisany w wierszu
zapamiętany z baśni
noszony na dnie serca
codziennie wymyślany od nowa
a czasem mocno wrośnięty w ziemię rodzinną
rozmawiamy w nim
przytulamy się
modlimy
pieczemy chleb
głaszczemy kota lub psa
usypiamy w kolebkach naszych wewnętrznych
wszechświatów
lecz najważniejsze
że to nie tylko przestrzeń
na spokojny głęboki oddech
który nie męczy się bliskością
ale także miejsce gdzie zawsze wolno
płakać
bez obaw przed ucieczką
i wszystkimi rodzajami samotności
wtedy dopiero jest naprawdę bezpieczny