Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Nie bierze mi się na życie od dawna,

chociaż przeciwnie by wypadało,

lecz z każdym życia kolejnym kęsem,

Jest mi go nazbyt, niżeli za mało... 

 

W miarę jedzenia apetyt wzrasta,

mawiają głodni, spragnieni smaku.

Słodko zakąszą, popiją gorzko,

nazwą to fatum lub Boską drogą.

 

A ja umieram, wśród murów miasta,

zmęczenia ludźmi, głębi braku.

Uciekam marzeń ulotnych dorożką,

W krainę istot co żyć już nie mogą...

Edytowane przez Papierowy Lis
Poprawka formatu (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Papierowy Lis

 

Bolesny tekst o paradoksie nasycenia życiem. Szczególnie porusza mnie ta odwrócona logika głodu - gdzie nadmiar staje się bardziej duszący niż niedostatek.

Bardzo trafne jest zestawienie przysłowia o wzrastającym apetycie z doświadczeniem kogoś, kto już się "przejadł" - kto zna smak życia na tyle, że przestał go pragnąć. Ta metafora jedzenia prowadzona konsekwentnie przez cały wiersz działa mocno. Bardzo dobry tekst! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...