Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane
Karpan

Karpan

Gdy dziś ujrzałem cię 

w okryciu wierzchnim

zapach Twój wkroczył 

w moje zmysły,

szłaś krokiem zwiewnym

uroczystym

pachniałaś światłem przeźroczystym .

I poszłaś hen, gdzie słychać głos,

gdzie czas zatraca bieg,

gdzie życie smak ma, piękny sens,

gdzie nie potrzeba łez.

Bo ty jesteś taka nieoczywista,

bo Twój uśmiech kradnie mi sen,

bo ty masz coś we włosach

jak lnu czysta nić 

co oplata mój każdy dzień.

Karpan

Karpan

Gdy dziś ujrzałem cię 

w okryciu wierzchnim

zapach Twój wkroczył 

w moje zmysły,

szłaś krokiem zwiewnym

uroczystym

pachniałaś światłem przeźroczystym .

I poszłaś hen, gdzie słychać głos,

gdzie czas zatraca bieg,

gdzie życie smak na, piękny sens,

gdzie nie potrzeba łez.

Bo ty jesteś taka nieoczywista,

bo Twój uśmiech kradnie mi sen,

bo ty masz coś we włosach

jak lnu czysta nić 

co oplata mój każdy dzień.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...