Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wegetuję w nieskończoność.

Pranie wiszące na zewnątrz od dni czterech,

Obrasta w rutynową wilgoć,

Za to moja szyja, ramiona i nadgarstki,

Zanurzają się w różanych kałużach bezwodzia.

Na komodzie spoczywa nowela,

Której treść i tytuł zadusiła lawina roztoczy.

Odkładam się na potem,

Które pewnie nie nadejdzie.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez widelec (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...