Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dociera do mnie
przez syk radiostacji
zostawionej na noc.

Głos,
który ostrożnie układa cegły,
a potem klęka,
żeby sprawdzić grunt pod nimi.

Głos,
dla którego ściszam dźwięk.

Stabilny.
Ciepły.

Jestem ćmą
spoczywającą na kloszu lampy,
ze skrzydłami oprószonymi światłem.

Podchodzę bliżej.
Zatrzymuję się.
Zostaję.

Czy szkło pęknie?

Jest też inny sygnał-
czysty,
idealnie nastrojony,
zbyt prosty, by z nim dyskutować.

Trzyma formę.
Nie pyta.
Nie ugina się.

Wokół niego
wszystko wiruje.

Pochylam się bliżej.
Jeśli mnie spali,
niech to będzie ciepło,
nie pożar cudzych znaczeń.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...