Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy w podartych sandałach
chodzę po brunatnym błocie
chlapiąc obsesyjnie wszystkich dookoła
ludzie gryzą się w podeszwy
swoich żywych nieistocieństw

rozmazuję na grymasach
twarze moich nieprzyjaciół
uśmiecham obłąkańczo
do każdego „nie rozumiem”

skacząc po kamieniach
zapominam gramatycznie
słów potrzebnych i określeń

cieszę się symbiozą
z moim błotem i sandałem

tylko
życie
Życie
ŻYCIE!

Opublikowano

Hyh - mam takie indiańskie skojarzenia - wiesz - taniec "modlitwa o deszcz" ;-) A tak poważnie to ciekawe podejście do sprawy - symbioza z obuwiem jest wg mnie dobrą drogą do ukazania treści. Tylko trochę mi się końcówka nie podoba - założenie rozszyfrowałem, ale jakoś do mnie nie przemawia (choć efekt wizualny jest ok)
POZDRAWIAM!

Opublikowano

Udźwiękowienie wiersza to chwalebny odruch i w jego obronie mam ochotę niechybnie wykonać jakiegoś rejtana albo cuś :) wierzyńsko tu i prosto, i szkoda gadać więcej, żeby nie przegadać :) Nie powiem żeby był najlepszy, i pozostanę tym samym w zgodzie z autorką ;)

  • 1 rok później...
Opublikowano

podoba mi się ta dziecinnie pijana euforia. dobry wiersz i z dala od przetartych przez Ciebie szlaków.
nie podoba mi się "ludzie gryzą się". może "gryźcie się"? moim zdaniem bardziej oddaje klimat dobrze znanego stanu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97ja to jestem prosty chłopak ze wsi i na żartach się nie znam :))) pozdrawiam 
    • @Toyer   Bardzo ciekawy pomysł z personifikacją nadziei i szczęścia. A "zmartwiony ojciec" i "ciążowe humory" nadają tej poetyckiej metaforze życiowego realizmu. Koniec przynosi piękne, wyczekiwane ukojenie. Dobry rytm Świetny pomysł na utwór. :)
    • "O tempora! O mores!" = "O czasy! O zwyczaje!" - refleksja autora nad tym, co obecnie wyczynia się w internecie i w mediach społecznościowych... "O tempora! O mores!"   Wcale nie błahe, lecz ponadczasowe poruszam w swych wierszach idee nie nowe. A że ośmielam się wśród kwasu powodzi, poruszać sprawy, o które się godzi? Problemy, które rozważam tak licznie, rzadko poprawne są politycznie. Chcę zgodę czynić i rękę podaję, A wiersz na końcu z morałem oddaję. Jednak wystarczy, że w wierszu poruszę Patriotyzm i wiarę – bo więcej nie muszę. Wtedy internet w swym chamstwie czasami, w ogóle nie liczy się z obelgami. Warto niekiedy zadać pytanie: „Co tu się dzieje, panowie i panie?” Zrozumcie, kochani, proszę mi wierzyć, Pytam z kulturą, nie żeby ośmieszyć. Zresztą wy sami już dobrze wiecie, Co się wyczynia w tym internecie... Kończąc refleksją zapytam od nowa: Czy można szaleństwu temu podołać?
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym   Fantastyczny kawałek literatury! Od razu uderza w nim ten gombrowiczowski klimat. To trafna , groteskowa diagnoza rzeczywistości. Twój tekst to bezwzględna, a przy tym zabawna wiwisekcja mechanizmu „ robienia wielkiej „figury” z totalnego „figuranta”. Próba ulepienia sukcesu wyłącznie z motywacyjnych haseł i zerowego budżetu to uniwersalne podsumowanie realiów branży rozrywkowej i współczesnego tworzenia celebrytów na siłę. A motyw książek, które powstały wbrew pierwotnym założeniom to już wisienka na torcie. Najlepsze komedie i paradoksy pisze samo życie, zwłaszcza gdy intencje twórców całkowicie rozjeżdżają się z efektami. Świetny tekst! Przeczytałam z przyjemnością!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...