Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na konicu każdej historii zawsze się okazuje
że rzeczy które miałeś mają ciebie

wziąłem tuzin kroków rozpędu
wybiłem się z samego skraju dachu
i poszedłem prostu w dół
nosem tknąłem lekko ziemię
wystrzeliłem do góry wprost przed siebie
zrobiłem parę kółek nad osiedlem
trochę pętli beczek
towarzyszyło mi oooooo
zazdrosnego tłum tkwiącego w zdziwieniu
na koniec opadłem cichutko jak kot na cztery łapy
poszedłem na piwo

miałem naśladowców wielu
kończyli zawsze tak samo
wpisywano im w akt zgonu różne głupoty
a powód zawsze był jeden
tęsknota za stepem szerokim
przyczyna równie jednaka
przywiązanie do chleba co ściąga w dół

Opublikowano

Bardzo nowatorski ten wiersz. Powinienem powiedzieć "tekst" bo z wierszem niewiele ma wspólnego.. no! może forma jako taka, ale liryki to się trzyma z daleka :)
Za to treść ciekawa.
Jak na debiut, to jest super!
Gratuluję i życzę dalszych sukcesów!

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

masz podejście do słowa typowe dla prozaika, czyli nieco rozrzutne, a w poezji każde słowo jest ważne i ma swoje miejsce. ciekawe pomysły gdzieś giną za niepotrzebną rozrzutnością, są zagadywane i w końcu nie wiadomo, o co chodzi. próbujesz to niby zatuszować, ale potrzebny jest większy szacunek właśnie do słowa- bez niego się nie da. a tak w ogóle to chyba najlepszy debiut z tych, które pamiętam. serdeczności

Opublikowano

byk w tytule, byk w pierwszym wersie
a dalej: proza, proza, proza
część pierwsza: neo, jak żywy - odbija się, fruwa :/
budzi to we mnie niesmak
za mało duchowości w tym lataniu nad budynkami, żebym mogła
przyjąć to, jako metaforę

kolejna część: to już w ogóle dosłowna do bólu :/

jestem bardzo na nie, przykro mi

jedyne, co bym ocaliła:
to dwa pierwsze wersiki - mają określony smak

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • domowe spa   w wannie żona Pierra Bonnarda bierze kąpiel niewielka różnica   wanna mała a ona duża  głęboka w stylu rokoko secesja   jednak nie na długość tylko na szerokość patrzy w niebo   czyli nie przenika przez okno dachu pierzastych w ruchu holenderskich chmur   w wannie różowo  nie od kobiety ani nie od Marata ręka nie zwisa   opiera się nad  różową taflą wody  to musująca kulka kąpielowa z ziołami  
    • @Gosława zmierzch zarówno przyrody jak i pewnej epoki. Właśnie uruchomiłem pianino i gram razem Anitą, choć uroczysko kojarzy mi się z Wiedźminem Sapkowskiego ps. a od piosenki księżycowej umysł wiedzie wprost do:  
    • człowiek bywa nieostrożny  po małych stoczonych bitwach  i wygranych  wbrew wszystkiemu i wszystkim   poniewczasie    powinienem móc wnikać w umysły moich wrogów  co jak zjawy  przemykają pod moimi drzwiami  klatką schodową   czułem się jak przybłęda w całym tym mainstreamie zuchwale  nosiłem słomę w butach    a teraz    cichnę w rzeczach ostatecznych poza wolą i wiedzą wśród wyziębłych pól   dusza w objęciach zmroku gdzieś w głębi minionego    zarasta wikliną      
    • @Kwiatuszek Właśnie w szczególności dla takich Bohaterów i Patriotów jak Twoja Babcia pisałem ten wiersz. Z kolei moja Babcia Aniela ps."Mała" (choć nie walczyła czynnie z bronią w ręku) to służyła najlepiej jak potrafiła w Armii Krajowej w tzw. 1. Kompanii Sztabowej Inspektoratu Zamojskiego AK, której dowodził por. Adam Haniewicz ps."Woyna". Swoje wspomnienia z czasów II wojny światowej opisała w książce pt. „Historia życiem pisana”.  Nie wiem czy Twoja Babcia -podobnie jak moja- wciąż żyje, ale jeśli tak to -o ile będzie to możliwe- przekaż jej najszczersze wyrazy podziękowania za jej trud i poświęcenie i życz zdrowia i wszelkich potrzebnych jej Łask Bożych. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński P.S. A tutaj odrobina historii nt. "Bitwy pod Osuchami" opowiedziana słowami mojej Babci Anieli (drobna cząstka jej książki):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Leszczym – myślę, że zabawy słowne to rozmienianie się na drobne; co nie znaczy, że drobne formy nie mają potencjału, bynajmniej.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...