Gosława Opublikowano 18 godzin temu Zgłoś Opublikowano 18 godzin temu (edytowane) Anna wtłoczona w gwar miasta próbuje odnaleźć siebie sprzed lat przemierza tę samą drogę wzdłóż Kaszownika mijającego ogródki działkowe spokój odnajduje w grubych murach Jakubowych tam gdzie odlany w srebrze dogorywa średniowieczny Jezus pamięta zapach piernikowych karet i kruche księżniczki łamiące pion w niebotyczne wysokich szpilkach stukot kocich łbów zagłusza wyrzuty sumienia na miejscu stokrotkowego pola wyrosła galeria pot ciał zmieszany z Dolce & Gabbana tłok i klimatyzowany chłód gęsią skórką wita cywilizację kusi ołówkowa spódnica na wyposzczonym manekinie szarością wabi tylko te cieniutkie żyłki po wewnętrznej stronie łydki jakby krzyczą Zostaw Edytowane 13 godzin temu przez Gosława (wyświetl historię edycji) 7
hollow man Opublikowano 18 godzin temu Zgłoś Opublikowano 18 godzin temu @Gosława Pierwsze czytanie z taką refleksją: Miasto jako przestrzeń pewnej konkretnej alienacji.
Trollformel Opublikowano 17 godzin temu Zgłoś Opublikowano 17 godzin temu Przedostani wers, nie wiem, z pewnością jest poprawnie, ale coś nie pasuje do całości. Malownicze kontrasty wyłaniają się z tego wiersza.
Berenika97 Opublikowano 17 godzin temu Zgłoś Opublikowano 17 godzin temu @Gosława Piękny, choć gorzki spacer po Toruniu. Niezwykłe zderzenie sacrum i profanum oraz przeszłości z nowoczesnością. Przejmujący jest obraz "srebrnego Jezusa" kontrastujący z "klimatyzowanym chłodem" galerii handlowej. Metafora "cieniutkich żyłek", które krzyczą "zostaw", to mocne zakończenie. Wiersz o próbie odnalezienia tożsamości w świecie, który na miejscu stokrotek stawia beton i luksusowe marki. Pozdrawiam. Ps." jakbym" - to zapewne literówka.
Andrzej_Wojnowski Opublikowano 8 godzin temu Zgłoś Opublikowano 8 godzin temu @Gosława Czytam to w kluczu tokarczukowskim: codzienność jako metafora pionu, ciche przejście między tym, co zwykłe, a tym, co istotne. Czytam z przyjemnością. Pozdrawiam
Stary_Kredens Opublikowano 5 godzin temu Zgłoś Opublikowano 5 godzin temu @Gosława sentymentalna podróż przeważnie kończy się goryczą. Toruń, mój Toruń jakże mi bliski a wszystkie miejsca znajome Pozdrawiam serdecznie kredens
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się