Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

      RZEŹBIARZ SŁÓW

 

Słowa grube i nieociosane bez obrazu i

jakieś bez fantazji, niebyłe, te, które się

rodzą samotnie gdzieś nad ranem w

głowie bezdomnego poety, są tylko

gwiezdnym pyłem.

 

Dłutem pióra zryte bezlitośnie, z

krwawych wiór się otrząsają powoli,

czasem się wynurzają z zachwytem,

innym razem ze wstydem gasną gdzieś w

kącie powoli.

 

A rzeźbiarz rozhulany w swej samolubnej

pasji, tnie tępo i układa niezrozumiałe

wyrazy, nieważne czy ktoś je obudzi z

ciepłem do życia, on rzeźbi piórem

zbolałym, i serca delikatne parzy.

 

Wiór ściele się gęsto pod krytyki butem,

czasem słowo sękiem grubym się ze

strachem broni, on już nie dba o zbędne

detale, o już wie, jaka myśl się na bieli

kartki strachliwej wyłoni.

 

Nagle wrażliwość chwyta aroganta za

serce, być może zmarnował z słów myśli

surowe, już za późno gdy rylec pióra

złamany bólem, już na karcie obraz

oprawcy gotowy.

 

Bogdan Tęcza.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...