Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

* * *

 

 

bo on był tą dziurą wiesz był tym 

trójkątem w który wpadają okręty 

i samoloty to znaczy podejrzewał 

 

że to w nim się wszystko zapada 

 

jak w wodospad pośrodku oceanu 

i może nawet tam na dnie jest życie 

może to dno jest górą i ktoś zadzierając

w nią głowę staje się 

 

jak on kiedy rozkłada ramiona 

obejmuje lazur robi krok do przodu 

 

jest chwilą na krawędzi klifu 

która trwa tyle ile jego krzyk 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Czarek Płatak

Intryguje  mnie ta zabawa perspektywą – dno, które staje się górą dla kogoś innego. To sugeruje, że każda katastrofa osobista ma swoją własną, wewnętrzną hierarchię i logikę. Wiersz pięknie chwyta ten paradoksalny moment "rozpościerania ramion" w sytuacji, która teoretycznie jest definicją poddania się. Jakby upadek nie był ruchem w dół, ale krokiem w stronę "objęcia lazuru". To  niezwykle plastyczne. 

Zastanawia mnie obraz "Trójkąta Bermudzkiego" - wewnętrzna pustka ma ogromną siłę grawitacyjną. On „podejrzewa”, że pochłania rzeczywistość, co sugeruje głębokie poczucie winy lub lęk przed niszczeniem tego, co kocha.  Ten wiersz jest gęsty od znaczeń, balansuje na granicy psychologii i egzystencjalizmu.  W każdym razie zatrzymnał. :) Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...