Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Napsociłem na lekcji geografii,
Robiąc pod nosem głupie uśmieszki.
Powiesiłem mapę świata do góry nogami,
A za opowieści o kangurach z Alaski

 

I pingwinach na plażach Majorki,
O wielbłądach z Pustyni Błędowskiej
Nie wspomnę; zostałem za uszy wytargany:
„Zostaniesz, nicponiu, po lekcjach!”

 

Ciężkie czasy nastały, nici z biegania
Po blokowisku, nie zagram w indian.
Jako policjant nie złapię złodzieja,
Nawet z procy sobie nie postrzelam.

 

W kałuży nie dane mi się potaplać
Chlup, chlup, chlust, plum, plum.
Siedzę przy biurku z kulą u nogi,
Muszę napisać nudne wypracowanie:

 

„Niedola ciemiężonego ludu”
Śmiechu warte, niech będzie, napiszę o sobie:
„Oj, ci ja, niewolnik ludzi bez serca,
Kajdanami dzwonię, koszulę rozrywam

 

I słowa dobywam z piersi męczennika.
Tortur się nie lękam, weźcie mnie w dyby,
Choćby kruk miał mi oko wydłubać, a Ulka
Chciała zajumać kolekcję gangu świeżaków.

 

Stanę wyprostowany, dumny, i krzyknę,
Nim klaps okrutny, śmiertelny, zostanie mi
Wymierzony w wypchane gazetami portki:
Niech żyje wolność! precz z uciskiem!”

 

Opublikowano

@infelia Ten wiersz to świetna zabawna.  Pełna autoironii opowieść o szkolnej "niedoli" ucznia, który musi zostać po lekcjach za swoje psoty. Fajnie wykorzystujesz  kontrast między dramatycznym tonem a błahością sytuacji -  porównanie kary szkolnej do cierpień "ciemiężonego ludu" i męczeństwa jest znakomite. Uśmiałam się! :)))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...