Stanęła mi w oczach scena z Fargo Coenów. Jak ta policjantka w ciąży wstaje rano i ten mąż zaspany i zmęczony razem z nią:
I dodatkowo - już poza kontekstem... Poczułem jak piękny w minimalistycznych, zimowych obrazach był to film:
Stanęła mi w oczach scena z Fargo Coenów. Jak ta policjantka w ciąży wstaje rano i ten mąż zaspany i zmęczony razem z nią:
I dodatkowo - już poza kontekstem... Poczułem jak piękny w minimalistycznych, zimowych obrazach był to film:
Stanęła mi w oczach scena z Fargo Coenów. Jak ta policjantka w ciąży wstaje rano i ten mąż zaspany i zmęczony razem z nią:
I dodatkowo - już poza kontekstem... Poczułem jak piękny w minimalistycznych, zimowych obrazach był to film:
Stanęła mi w oczach scena z Fargo Coenów. Jak ta policjantka w ciąży wstaje rano i ten mąż zaspany i zmęczony razem z nią:
I dodatkowo - już poza kontekstem... Poczułem jak piękny w minimalistycznych, zimowych obrazach był to film:
Stanęła mi w oczach scena z Fargo Coenów. Jak ta policjantka w ciąży wstaje rano i ten mąż zaspany i zmęczony razem z nią:
I dodatkowo - już poza kontekstem... Poczułem jak piękny w minimalistycznych, zimowych obrazach był to film:
Amor fati...
I jak ta postawa Ci się podoba?
Wątek przewija się przez stulecia i religie, prawda?
Dla Ciebie: