Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Było tak pięknie, wirowaliśmy w tańcach,
Nie mogąc ust od siebie oderwać, przytuleni,
Wypatrywaliśmy gwiazd, a w nich naszego losu.
Biegaliśmy boso po łące, szukając ukrytej

 

Czterolistnej koniczyny, mieliśmy jedno marzenie:
Ty to ja, ja to ty, krwią z naciętych i złączonych
Kciuków ślubowaliśmy miłość na wieki,
Choćby wulkany miały wybuchnąć i pluć lawą,

 

Słońce chciało zgasnąć, a na Ziemię niechby
Spadł Księżyc, trzymaliśmy się za ręce, oglądając
Barwne zachody władcy nieba, kąpaliśmy się nago
W morzu, jak dzikusy, mimo wysokich fal.

 

Nie kradliśmy w sadzie proboszcza owoców,
O nie, lecz swoje całusy, jeden po drugim,
A przez płot skakaliśmy tylko dla rekreacji…
Na randkach nosił mnie na barana i łaskotał

 

W pięty, za co był gryziony boleśnie w uszy.
Pisaliśmy do siebie miłosne wiersze, tak sprośne,
Że cenzorowi opadłaby szczęka, och było
Tak pięknie, co za sielanka, do chwili, gdy rzekł:

 

„Przepraszam, żona dzwoni, zaraz wracam”
Ze złości i rozpaczy rozkręciłam swoje ręce,
Niczym skrzydła wiatraka, wywołując wir
Powietrzny, huragan zawył; drzewa legły

 

Z korzeniami, kominy chwiały się i psy zawyły.
Ciach! wyprowadziłam prawy sierpowy znienacka,
A tym sposobem lubemu zostawiłam w prezencie
Śliczne limo pod okiem, mój autorski tatuaż…

 

Opublikowano

@infelia nie potrafię się odnieść, do meritum:

 

"Przepraszam, żona dzwoni, zaraz wracam"

 

ponieważ nigdy nie byłam, tzw. chyba, kochanką, ale nie wydaje mi się prawdopodobne, aby ona nie wiedziała o istnieniu żony, no ale być może aż tak dobrze nie znam mężczyzn a oni potrafią udawać bardziej, niż sądzę, a kobiety symulować, nie tylko, orgazm :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Mnie ten wiersz uderzył, właśnie ze względu na rozdźwięk między dobrymi chęciami, a wewnętrzną rzeczywistością bohatera lirycznego. Myślę, że próbujesz przekazać informację o tym, że nie zawsze trzeba ból, smutek, tęsknotę - zagłuszać i zakrzykiwać. To jak zbyt wczesne zamknięcie rany, jeszcze nieoczyszczonej. W obliczu każdej straty, każdego cierpienia - jest taki moment, którego każdy potrzebuje i w którym staje twarz w twarz z własnymi emocjami. One są w tej chwili bardzo potrzebne. Nieważne, czy mają rację, czy są głupie, czy z punktu widzenia chłodnej logiki - mają sens. Po prostu przychodzą i trzeba je zaakceptować, pozwolić im wylać, jak rzece, a potem opaść, cofnąć się. Uciekanie przed nimi prowadzi do wytworzenia się różnych mechanizmów obronnych, które potem rzucają przysłowiowe "długie cienie" w życiu. Pocieszenie  to przede wszystkim obecność i podążanie za cichymi, dyskretnymi znakami, a nie wytwarzanie sztucznego zamieszania, w którym bohater nie słyszy siebie i nie może się sobą dostatecznie zająć. Nie wiem, czy męska perspektywa, to jest zawsze wybijanie klina klinem - chyba nie, choć może faktycznie, faceci chcą uchodzić za twardych i "nieprzeżywających". Na pewno myślą zadaniowo i tutaj widać element tej mentalności - cel do odhaczenia na checkliście. Chcą byś skuteczni, a nie empatyczni. Nie wiem, jak "mają"  inni ludzie, ale mnie takie gadanie "nie była dla ciebie", "tego kwiatu jest pół światu", itp, doprowadziłoby w takich okolicznościach do szewskiej pasji i kazałabym się wynosić takim przyjaciołom, przyjaciółkom. To jest moja sprawa, co przeżywam, jak to oceniam, jakie znaczenie miała dla mnie ta osoba i kiedy jestem gotowa na odzyskanie wpływu na swoje życie. Etap "alleluja i do przodu" to dopiero kolejne stadium, nie można go przyspieszać. Chyba ten bohater wiersza też tak w głębi serca czuje, ale może ból pozbawił go mocniejszego, zdecydowanego głosu.  
    • a więc to jednak słowik zakwilił wydłubując z czereśni robaka...
    • Z gardzieli obcej — obcy dobywa się ton i nocą sad zielonych czereśni  przemierza — choć — zda się:  jest znacznie wcześniej…  
    • @iwonaroma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 @Rafael Marius @Konrad Koper Podziękowania     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...