z nią przesiadywać, by nie przeoczyć
kuchennej werwy prosto z czajnika
ledwie za progiem, a już wszedł byś w ich
strojną zażyłość serwetek w nitkach
drobinki, dłonie szlakom niebieskim
zbiegły Sylwestrom, tym, co strzelają
astma z przeciągu śniegu i deszczu
ślad się przytrafił kulom i ścianom