Odpowiedziałaś na pytanie o współczesnego (młodego) mężczyznę, będącego zasadniczo - w skrócie sprawę ujmując - spod znaku o nazwie "(...) to zbyt skomplikowane (...)".
Część mężczyzn też uważa, że sami "(...) mogą (...) mieć wszystko, więc (...)" kobieta "(...) jest tylko [dla] wyrównania energii... " Stąd oglądanie pornografii. Stąd narzędziowe podejście i traktowanie kobiet. Stąd wiadoma postawa wobec związków jako takich. Stąd oczywisty brak zadowolenia tych ostatnich i negatywna postawa wobec takich mężczyzn. Stąd wreszcie konstrukcje z negatywnych myśli i emocji wznoszone przez przedstawicieli obu płci, mających wzajemnie apozytywne podejście. I w wyniku tego konflikty, owocujące kolejnymi spiralami wspomnianych negatywnych emocji. Upraszczam achcący? Nie wszystko dostrzegam? Możliwe.
Wszystkie materialne wydarzenia, jako że cała materia pochodzi od Źródła - Pierwszej Duchowej Istoty - mają zarazem energetyczny/duchowy albo ponad/pozafizyczny charakter. Orgazmy nie stanowią tu wyjątku. Ale oczywiście można je spłycić, zubożyć ich naturę.
"(...) Postacie (...) są źle osadzone w rolach (...)"? Osoby przedstawione w powyższym opowiadaniu istnieją w swoich płciach jak najbardziej realnie. Ich rozmowy, azależnie od tego, czy senne czy jawne (w znaczeniu "na jawie") jako osadzone w rzeczywistych postaciach, uzewnętrzniają prawdziwe myśli, lęki i decyzje.
Pozdrawiam Cię. Dobrej nocy.