Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

powrócił by odnaleźć wspomnienia

szczególnie jedno


zdążył sprawdzić

że w tym miejscu co kiedyś

już ich nie ma


żywi nadzieję kęsami wiary

że znajdzie w jakimś innym

nacieszy uszy niepowtarzalną barwą dźwięków

umysł nostalgicznym widokiem


możliwe że nie w tym samym miejscu

lecz chociaż podobnym

budzącym chcianą przeszłość

gdzie przyszedł na świat

spędził dzieciństwo


zgubił trójkołowiec

jadł kwiaty akacji

okrwawił kolana

potykając stopy o nierówności


niektóre domy poznaje

elewacje wyglądają prawie tak samo

w przeciwieństwie do niego


tylko rodzinnego domu już nie ma

jest za to dużo większy market

mógłby pomieścić wiele rodzin

łącznie z wyżywieniem


znowu pyta przypadkowego przechodnia


tym razem uczynny człowiek służy pomocą

patrząc na przybysza

jakby chciał o coś zapytać

lub zadzwonić

jednak po chwili wskazuje kierunek.


z radosną duszą na ramieniu

idzie pospiesznie

od pewnego czasu słysząc przed sobą

znajome odgłosy

miękko twarde

rytmicznie skaczące echa


w zapomnianym zakątku

między szpalerem pustych wierzb

w poświacie zachodzącego słońca

dostrzega kawałek podłużnej powierzchni


choć zwyczajnie szara

chaotycznie nierówna

zaprasza go migotliwym lśnieniem

spełnienia tęsknoty

w wiosennym ciepłym deszczu

który spełnia życzenia


los dzięki temu

który wskazał drogę

pozwolił mu odnaleźć

by mógł poprzez łzy wzruszenia

zobaczyć

oraz dotykalnie doświadczyć

być może u schyłku życia


ukochane kocie łby

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Dekaos Dondi Kocie łby - niewygodne, ale mocne drogi, których jest coraz mniej. Skojarzyła mi się taka droga z żwirówką. Ostatni raz widziałem żwirówkę w ubiegłym stuleciu. Za jakiś czas została pokryta asfaltem. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A kto tam ar uprawia i war pura - ma, to tka.    
    • @vioara stelelor ... a ja ja chcialbym stać na cokole wychwalać nie tylko imię twoje chciałbym do uczuć być powodem uśmiechem dzielić się z narodem do szczęścia być powodem  ... Nie piszę do rymu,ale trochę się  wysiliłem do Twojego mądrego wiersza.    Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • @vioara stelelor

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nic dodać nic ująć :)   Chwała to kłamstwo. Karmiła nas w nocy, by rano zabić.   Gdzie ich potęga? W moich brudnych dłoniach. Zaraz ją upuszczę.  
    • "Akwatyczne aspiracje" W gęstej trzcinie, zapomniany, nieopodal gniazd żurawich, w połowie wodą zalany – gniciem mu dno się dziurawi. Z dziesięć lat już tutaj drzemie, niewidoczny pośród flory, w ciszy znosi swoje brzemię – już skończyły mu się fory. A pozycję miał wspaniałą, zawsze pierwszy wybierany, bo wyporność miał niemałą i za kolor był lubiany. Mógłby dalej sobie pływać, wciąż przodować pośród innych, lustro wody lekko kiwać, bez swych aspiracji dziwnych. Lecz on marzył – być tankowcem, by przewozić ton miliony, lub olbrzymim wycieczkowcem, by turystów brać ukłony. Słyszał co dzień komplementy: że sterowny, elegancki, piękny, niczym z bajki wzięty, istny szef, i to szarmancki! W kadłub mu to uderzyło, więc wyruszył w stronę rzeki, w to, co mu się zamarzyło – nie chciał tkwić tu poprzez wieki. Szybkie ułożył więc plany: „Stąd do rzeki – całkiem blisko, potem morza, oceany i tam będę miał już wszystko!”. Ludzi z wiosłami pogubił, w bystry nurt rzeki wpływając, lecz tam szybko się zagubił, sterowność swą utracając. Nurt go rzucał w prawo, lewo, w końcu w trzcinie wylądował, jak spróchniałe, stare drzewo w gąszczu flory zakoczował. Niewidoczny z żadnej strony, stracił dawnej sławy wdzięki, z dala od swojej przystani, cierpiał samotności męki. Dziś wybrali już innego – nikt nie jest niezastąpiony. Warto trzymać się jest tego, do czego się jest stworzonym. Motyl nie jest w stawie rakiem, każdy ma swoje przesłanie; skoro żeś „dwójką-kajakiem”, Titanikiem nie zostaniesz. -Leszek Piotr Laskowski
    • @vioara stelelor   tym wierszem wiesz świetnie, że  nieśmiertelność to pułapka.   cokolwiek trwale stoi, nie czuje wiatru nie ogrzeje, nie przytuli, nie pokocha.   ale pytasz : po co sława jeśli nie dotyka życia wybiera ciało, krew, oddech, obecnosć. miłość jako prawdziwa ontologia . życie zamiast monumentu !   umrzeć kochanym - oto najwyższa mądrosć.     i ja się z tym zgadzam.   to cholernie ciekawy wiersz.   a Ty Horacy ?   wolisz spiż niż milość !   biedaku.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...