Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

Wiesz, Duszko…
może Ci coś opowiem.

Kiedyś słuchałam pewnego wykładowcy. Tytułu wykładu nie pamiętam,
ale obraz, który pokazał - został ze mną na długo, chyba na zawsze.

Wyjął z kieszeni stuzłotowy banknot. Zgniótł go mocno w dłoni,
potem rzucił na podłogę i podeptał. Podniósł, wygładził jak umiał
i zapytał salę:

- Czy ktoś chciałby go dostać?

Rozległo się jedno, wielkie: „Taaak!” z sali.

 

Tak właśnie gniecie nas życie.
Przyciska, tłamsi, niekiedy depcze.
A jednak - to wciąż my.
Z tą samą wartością, wrażliwością, może nawet większą,  choć trochę pognieceni.

Czy mniej warci?

Powtórz to temu panu, o którym piszesz, proszę...

Opublikowano (edytowane)

@tie-break Pewien nastolatek, wymyślił sobie sposób na zarabianie kasy. 

Napisał list do mamy i zostawił na stole. (Szczegóły nie będą dokładne, ale sens, owszem) 

-  Za sprzątanie swojego pokoju - 15 złotych.

-  za wyniesienie śmieci  - 5 złotych.

- za przypilnowanie młodszego brata 10 złotych.

- za każdą dobrą oceną w szkole  - 10 złotych.

- za przyniesienie zakupów - 5 złotych.

- za punktualne przychodzenie do domu 5 złotych

- lista była pewnie dłuższa, ale więcej nie pamiętam. 

 

  Mama przeczytała ten list, posmutniała, pomyślała... przewróciła   kartkę

 na drugą stronę 

  po czym napisała:

- Nosiłam Ciebie przez 9 miesięcy pod sercem -za darmo.

- długie noce siedziałam przy Tobie, kiedy byłeś chory - za darmo.

- przez kilkanaście lat gotowałam dla Ciebie to, co lubisz - za   darmo.

- przez kilkanaście lat opierałam Ciebie - za darmo.

- ubierałam Ciebie za za darmo.

- kocham Ciebie za to, że jesteś - za darmo.

 

 Syn wrócił ze szkoły i przeczytał list. Chwilkę pomyślał, po czym napisał:

- Wszystkie rachunki uregulowane  - Zapłacono! - Kocham Cię mamo.

 

Może komuś się przydać :)

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@tie-break Nie ma za co, powtórzyłam tylko to, co usłyszałam, a przykład działa prawie tak jak obraz, a może bardziej. 

 

@tie-break

 

Choć świat daje nam rachunki do opłacenia, najważniejsze w życiu - jest za darmo,

dla wszystkich, dla najbiedniejszych: bliskość, przyjaźń, miłość, ciepło, serce drugiego człowieka. Nic nie jest cenniejsze.

Opublikowano

@tie-break

To piękny wiersz, który gra na napięciu między tym, kim się chce być (surowym cynikiem), a tym, jacy naprawdę jesteśmy (wrażliwi, podatni na emocje).

Zaczyna się od cynizmu jako "twardej zimnej skorupy" – ochrony przed światem. Ale czytanie listu (wiadomości? wspomnienia?) wymaga przygotowania emocjonalnego, rozbrojenia się.

Najpiękniejsze są dla mnie środkowe zwrotki, gdzie wiersz staje się bardzo zmysłowy. Litery „przeskakują", „parzą dłonie" – słowa jako żywy, niemal fizyczny element. To nie abstrakcyjna refleksja, ale doświadczenie ciała. I ta wyliczanka w centrum: „jesteś, czekasz, oddychasz, czujesz" – to rodzaj porwania człowieka z powrotem do bycia sobą, do podstawowej rzeczywistości.

Świetnie, że wiersz kończy się naturalnym gestem (przewrócona filiżanka z kawą), a nie wysokim przesłaniem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ty byłaś Moją spokojną przystanią    Która prowadziła mnie W dobre rejony   I dzięki której  Nigdy nie byłem stracony   Nawet z bliznami  Na rękach    Nawet z bólem  W sercu    Trwałem I nigdy nie przestałem   Myśleć o tobie Gdy mijały dni 
    • Czy to słowik tak śpiewa —                 swej wybrance?      Nie wiem — płatek kwiatu jest —                w mojej filizance...                W południowym ogrodzie — śpi        dzika marchew i śpią rododendrony. Nie zajdę tam — zaprzepaszczać ich snów:         nietoperze są od ich strony.             Dziś nocny motyl siadł mi na dłoni. Srebrzysty miał odwłok — i krew na skroni. Wtem — rozwiała się wstęga spod mych stóp:            poczerwieniał mój motyl               — poczerwniał nów.                       Blask bił od wieży:                zielonej i szklanej —             bił — choć może zgasł.               Pyta mydlana bańka:               Czy to nowy Parnas?            
    • Nie chcę się dziś spotkać z Morfeuszem Odebrałby mi cały spokój ducha Za który każdego kolejnego dnia rozcinam sobie żyły na wylot Czy nowy dzień przyniesie ulgę Czy kolejny odór dyszących w kark konsekwencji swoich czynów? Powoli gniją moje ustawione w rzędy organy Tylko ta miękka zbitka atomów patrzy się na nie z obrzydzeniem Biegnąc, nie dając sobie chwili na westchnienie A racjonalizując swe wybory odbiera mi resztki jestestwa Jaki jest Twój cel w walce z samym sobą? Jaką satysfakcję przynosi ci odwieczna wojna tysiąca ofiar?
    • @Marek.zak1 Byłem w Modenie widziałem te tulenie się na własne oczy (tu wcześniej był mój przodek więc jeździłem jego śladami). Robi grób wrażenie czy tylko aby to prawdziwe nie ułożone przez ludzi Włosi kochają takie historie. To jest grób z przed 1500 lat i badacze mówią że to dwaj mężczyźni prawdopodobnie żołnierze. @Berenika97 Szacun nie unurzałaś mnie w błocie, ale i tak czuję się usatysfakcjonowany to przecież są początki; ale jakie! Satyna już przepływa pomiędzy snem a jawą a z pułapu słychać zsuwające się na cienkich pajęczynach pająki. Toż to najpiękniejsza dla mych uszu Lacrimosa - Ich verlasse heut' Dein Herz
    • @viola arvensis Jeśli potrafisz tak pisać to nigdy nie przeminiesz. I choć wydaje ci się że jesteś tylko puchem marnym twój tekst cię obroni. Jak w starej piosence kobiety są niezniszczalne: tekst piosenki Sekutnica   Kobieta to jest takie homo Z nią nigdy nic nie jest wiadomo. Może na przykład bez przyczyny Cię doprowadzić do ruiny, Albo wymyśli taki kawał, Że tylko nagły serca zawał. Dlatego właśnie do kobiety Są przypisane epitety: Ref. To sekutnica, to hetera, to jędza, zmora, et cetera. To grzęzawisko, dno i marazm i wszystkie kataklizmy na raz. Raz pewien wieszcz popularny Napisał o niej: "puchu marny", A inni zaś antagoniści Siedliskiem zła ją zwą aliści. Więc gdy się czasem komuś zdarza Prowadzić kobietę do ołtarza, Ja prędko łapię go za rękę I śpiewam jemu tę piosenkę: Ref. (Że kobieta) to sekutnica, to hetera... Pomimo wszystkich wad niestety Żyć się nie da bez kobiety. Bowiem na ziemskim padole Spełnia niezwykle ważną rolę. Lecz mimo wszystko to sekutnica, to hetera...   pozdrawiam z przymrużeniem oka.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...