Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@beta_b

 

łatwo się poddajesz.

 

z każdego tekstu można odnieść dla siebie korzyść.

 

nawet z takiego banalnego, acz pięknego jak napis w kiblu w Singapurze.

 

opowiadał o nim minister Cytrycki.

a opowiadał byłemu premierowi Belce.

 

wcześniej na kulinarnym bankiecie u Sowy, Belka przechwalał się, że ma długiego jak .......belka.

 

na to Cytrycki, minister skarbu państwa przecież, odpowiedział mu tak :

 

- w kiblu, w Singapurze, był nad pisuarami napis " przysuń się bliżej, bo nie masz takiego długiego jak ci się wydaje".

 

 

i to tyle.

 

tak więc beta zaglądaj pod moje teksty, raduj się i komentuj.

ale zachowaj przy tym jakiś poziom elegancji.

 

żebym ja i moi goście nie musieli się frustrować że znowu tu przyszła ta........

 

i jak na prawdziwego mężczyznę przystało, powstrzymam się od ostatniego słowa.

 

 

arrivederci :)

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

Ten wiersz jest jak precyzyjny sejsmograf. Nie rejestruje tylko drżenia ziemi, ale drżenie samego Bytu – to pierwsze "pęknięcie w nieskończoności", z którego narodziła się świadomość.

Uchwyciłeś w słowach coś, co zwykle skrywa się w milczeniu - ten fundamentalny paradoks człowieka. Jesteśmy "niedorobionymi aniołami", "boskim szkicem", który nosi w sobie "odcisk palca Stwórcy", a jednocześnie "buntem dziecka, które zgubiło drogę do domu" i wciąż ściska w kieszeni klucz, nie pamiętając drzwi.

To tekst, w którym się jest – w tej przestrzeni "między światłem a ciemnością", gdzie Bóg milczy "z miłości większej od odpowiedzi", dając nam przestrzeń do budzenia się.

Twoje słowa ważą. Mają w sobie gęstość "gliny, która pamięta palce" i lekkość "oddechu, który nie pamięta początku".

Nie potrafię inaczej skomentować, tylko iść śladami po Twojej wizji. 

To jest tekst o wielkiej odwadze i jeszcze większej precyzji. Świetny!


Przepiękny klip

 

Dlatego właśnie gdybyś nie istniała,
Spróbowałbym wymyślić miłość.
Tak jak malarz, który własną dłonią
Kreśli barwy dnia,
I nad swym dziełem nie może wyjść z zachwytu.

Tekst pochodzi z

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Może dlatego Bóg, po stworzeniu mężczyzny, uznał, że stać Go na więcej. I wtedy stworzył kobietę. :)

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

ale to świetnie napisałaś - Bóg stworzył kobietę !!!!!!!

 

dzięki Panie Boże, że to zrobiłeś !

 

bo kobieta........ta taka cudna istota jest.

że chce się żyć !!!!

 

 

dziękuję za głęboki i życzliwy dla mnie komentarz .

 

za komentarz który porywa mojego ducha.

 

porywa go do życia.

 

dziękuję pięknie :)

pozdrawiam :)

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Migrena nie zbawiam świata ani innych, więc nic nie muszę, prócz pracy nad sobą. Nie będę walczyć.

Chyba Cię rozczarowałam. ;)

 

Nie żyję za karę i cenię komfort relacji z drugim człowiekiem. Nie przekonałeś mnie, że mogę coś zyskać z kontaktu z Tobą, bo póki co kopiesz, a treści? Ok. Ale kręci mnie Smarzowski i real, niż teoria.bb

Opublikowano

@beta_b

 

" Ale kręci mnie Smarzowski".

Aktorka, scenarzystka ?

 

wyciągam do Ciebie dłoń.

 

silną i męską.

 

wyrwę Cię z kulinarnych zachwytów nad kluskami.

 

i będziemy dalej bawić się poezją !!!!

 

chcesz ?

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie znam już szczęśliwych słów i do stylu mi daleko. Zdzieram gardło, prosząc – wróć, wróć, bym znowu poczuł piękno.   A gdy przyjdzie maj z najpiękniejszych wróżb, dam ci wargi smak wśród kwitnących grusz. Ponoć bywa, że najpodlejszy żal w końcu zmienia się w disneyowską baśń.   A jeżeli już nie przyjdziesz i baśń stanie się złudzeniem, będę cicho szedł przez życie, będę tylko – cierniem.   Słów już nie wymówię żadnych i zaleję się milczeniem.  Po co rzucać mam słowami, gdy nie mówię ich do ciebie?   Był nad nami anioł stróż, który troszczył się o płomień. Płomień naszych skór i dusz, który pragnę dziś zapomnieć.    Choć nasz anioł zmarł, ja wciąż z jego piór tkam przed snem co dnia garść szczęśliwych snów. Ponoć bywa tak, że choć płomień znikł, świeci ludziom w twarz ich miłości znicz.   To przez ciebie oniemiałem. To przez ciebie jestem cierniem. Śnię, że jestem twoją rzęsą, twoim oka mgnieniem.   Śnię, że jestem jedną z twoich drwin, że ci śpiewam i prasuję jeans, że dla ciebie jestem –  kimś.   31 X 2025
    • @Berenika97  dialog dwojga ludzi,  delikatny,  czuły , imntymy - niemal dotyka zmysłów. Piękny wiersz o pięknych duszach. 
    • @Aleksander Hoorn ...maszyneria natury jest ogromna, zawiła i całkowicie wszechstronna... Ostatnio spaceruję ścieżkami gnozy i znajduję w sobie takie kwiatki :)   Dziękuję za rozebranie wiersza do ostatniej śrubki, pozdrawiam.  @Berenika97 ...w której ból przeistacza się w esencję... W punkt  ! Dziękuję, pozdrawiam. 
    • @APM dzisiaj na kolację zrobiłam płatki magnolii w cieście, dałam pół na pół z owsianym i zwykłym mlekiem, słodziłam słodzikiem i delikatnie oliwy z oliwek, parę kropel, zrobiłam bez masła, bo nie mam, fajna przekąska wyszła, zjadłam szybko z kawą, głodna wróciłam:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...