Słowa, które zmieniły moje serce w kamień.
Myśli o nich, jak dłuto, zaczęły w nim kłuć.
Potok łez drążył go, jak deszcz skałę.
Kamień miejscami popękał,
i tak o to powstał pomnik mojego bólu,
ukryty między żebrami.
Słowa, które zmieniły moje serce w kamień.
Myśli o nich, jak dłuto, zaczęły w nim kłuć.
Potok łez drążył go, jak deszcz skałę.
Kamień miejscami popękał,
i tak o to powstał pomnik mojego bólu,
ukryty między żebrami.
Słowa, które zmieniły moje serce w kamień.
Myśli o nich, jak dłuto, zaczęły w nim kłuć.
Potok łez drążył go, jak deszcz skałę.
Kamień miejscami popękał,
i tak powstał pomnik mojego bólu,
ukryty między żebrami.
Ale wówczas musiałbyś też odezwać się. :) I wówczas można by ocenić, czy to co mówisz, zgodne jest z Twoją mową ciała, którego raczej nie kontrolujesz. Ale, gdy widzisz moje skrzyżowane ręce - to na pewno albo nudzisz, albo kłamiesz, albo - chcę już iść, bo nie jesteś dla mnie interesującym człowiekiem. Mam nadzieję, że jednak by do tego nie doszło. :)