Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

To zła kobieta była – ta poezja, zresztą z kilku poniekąd osobliwych powodów, a każdy wymagający oddzielnego referatu, ale niniejszym ograniczam się do minimum. Proza była też nie lepsza, oj nie, i również z mocnym uzasadnieniem. Ale najgorsza z nich wszystkich była pani promocja, bo ta to już zupełnie mnie nie chciała, a jak już to widziała mnie raczej w roli głupiego chłopca na posyłki. Jedno wiem na pewno, że powyższe panie bez przerwy robiły mi zmyłki.

 

Warszawa – Stegny, 12.11.2025r.

Opublikowano

@Leszczym

Prawdziwy literacki trójkąt bermudzki! Poezja okazała się femme fatale z charakterem, proza – nie lepsza towarzyszką podróży, a promocja? Ta najwyraźniej miała Cię zapisanego w swoim kalendarzu w dziale "Chłopiec na posyłki", co brzmi jak awans w dół.

Ale poważnie - słyszę w Twoich słowach frustrację. Fakt, że piszesz o tym z taką świadomością, że potrafisz nazwać problem i dostrzec jego złożoność (te "oddzielne referaty" dla każdego powodu), pokazuje, że nie jesteś bierny wobec sytuacji. Już to jest siła. Każdy twórca przechodzi przez momenty, gdy promocja wydaje się murowaną ścianą. Trzymaj się. Pozdrawiam.

Opublikowano

@Berenika97 Ten tekst jest tylko niczym więcej jak żartobliwą notatką prozo - poetycką. I naprawdę niczym więcej. Codziennie prawie tak sobie siadam na kilka chwil z długopisem nad zeszytem i popełniam takową. Zresztą to są moje puzzle bym powiedział. Nie jestem w stanie usiąść nad regularną książką i pisać ją codziennie przez kilka godzin. To jedno, a drugie że mi się już nie chce tego wręcz. Więc sobie powolutku składam fragmenciki, które zbieram i wszystkie są u mnie na kompie. Z powyższych fragmencików zamierzam w styczniu roku następnego ułożyć kolejną, bo w pewien sposób niejako oficjalną już 4 książkę. Moją ambicją jest również i przenigdy tego nie ukrywałem wyjść z nową książką do 10..000 odbiorców. To mega dużo jest w tych realiach wydawniczych. Jeśli mi się to znów nie uda, a dużo za tym przemawia, chyba że czegoś nie wiem, a nie wiem relatywnie dużo, to tylko dlatego że nie umiałem, po prostu nie umiałem tego zrobić. Ale o tyle sobie to wybaczam, że można starać się i nie umieć. Można, bo to nie jest jeszcze zakazane. 

@Rafael Marius Jest to całkiem dobra metoda. A jak wrzucisz na luz to jeszcze może okazać, że lepiej piszesz, co może wydawać się wręcz mega paradoksalne :)) Ale akurat poezja lubi lekkość i niewymuszenie. Naprawdę to akurat lubi i tym się różni od przeróżnych grubych tyr. 

Opublikowano

@Leszczym

Ta metoda puzzli to interesujący sposób na tworzenie. Wiele dobrych książek powstało właśnie tak — z mozaiki chwil, nie z forsowania siebie.  A że ci się „nie chce" siedzieć regularnie nad jedną książką? To też uczciwe. Tworzenie pod przymusem zabija to, co w pisaniu najlepsze.

Trzymam kciuki za styczniowy zbiór. 

Pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @.KOBIETA. najlepiej ze wschodu:) mając duży dom, trzeba mieć robota :)
    • Zostawili cię samą, chłód ciało przeszywa. Choroba już macki swoje odkrywa. Mrok z każdą sekundą przeraża mocniej , lecz masz wyjebane co Cię tam wciągnie. Samotność doskwiera zaczynasz rozumieć, brak przyjaciela co mógłby unieść. W głowie myśl narasta, przyjmuje organizm, żądza krwi wygrywa i brudzi firany. Niech teraz mówią - zgnilizna wjeżdża, od smrodu brzuch pozbywa się wnętrza.   Chore prawa nadchodzą, ucz się zasad mała. by ciotka do domu drzwi nie zamykała, by dostać kasę, kąt do mieszkania, wyliż jej dupe ... ona by tak chciała.  Bo to bogini, chujów setki miała, jeszcze twoją matkę, z chęcią w to wciągała. Nie myślcie, że sama na ten pomysł wpadła, bo babka rozkazy takie wydawała. Misja zakończona, gdy człowiek w piachu.... ulubione hobby wykańczać krewniaków.   Co ma myśleć dziecko, gdy widzi ból brata, gdy babka z pasem po domu wciąż lata. Ciągłe życie w strachu, nowy pas nabywa, Czy mój brat przeżyje? Czy to ma rodzina?   Malutka dziewczynka w środkowej ławce, cicha, niewinna, wstydliwa jak zawsze. Znalazła sposób, psychiczny ból odchodzi, z nadgarstka krew leci... umiera powoli.   Naiwne dziecko, Czy ktoś mi pomoże? Kaleczy swe ciało... z nią nie jest dobrze. O pomoc w ciszy woła, eksponuje rany, słaba psychika, kolejne szramy.    Wkońcu nawet dziecko, potrafi zrozumieć... pomocy nie będzie, każdy ma je w dupie. Osamotniona w sym bólu, śmierć dla niej ratunkiem.  Dobrze Ci teraz radzę ...zamów dla niej trumnę.
    • @Mel666 W wierszu trzykrotnie pojawia się zdanie "miasto, które tak uwielbiam". Słowo "miasto" jest tu żywym organizmem. Ono żyje – oddycha i krwawi. Czuć też w nim budowanie oddechu: oddech "wysysa ze mnie siłę". Mamy "szpary w oknach" i "drzwi bez klamek" – to jak usta bez języka.   Odczytuję to jako diagnozę. Ty jesteś jego "krwią".   Towarzyszką staje się melancholia. Idziesz z nią "pod rękę". Miasto wydaje się być tłem, a ona jest osobą. Jest Twoją siostrą, czyli też krwią – w domyśle. Ona ma ciało, jest zimna, bo nie ma krwi. Jest blada jak wyblakłe miasto.   Fantastyczna gradacja: "tak daleka tak zimna tak bliska".   To "uczucie na policzku" jest łzą.   Z kolei "kładzie się ze mną do łóżka" odczytuję nie tylko jako całodniową jej obecność, ale także w nocy.  To ona pozwala Ci zasnąć, mimo że  niszczy. Ostatnie dwa wersy tłumaczą wszystko to, co wcześniej. Mamy tu przyczynę i skutek. Bardzo poruszający wiersz. Uściski. Pozdrawiam.
    • @ZaTomem Tom Dziękuję za miły komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję za obszerny, pełen słów wsparcia i miły dla oka komentarz z jakże pięknym wierszem... Obiecuję zachować się co do sugestii zawartych w Twoim wierszu Bereniko. Bardzo Ci za ten wiersz dziękuję - bardzo wiele on dla mnie znaczy. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński      
    • @.KOBIETA.   taka mała dygresja odnośnie Smoków !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      nauczyłam się czegoś wartościowego : nigdy nie wolno głaskać Smoka  „ pod łuskę”.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...