Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na kamieniu, niby od niechcenia, usiadł
liść. W oczach, sprytnie chowa przerażenia
błysk. Mijają godziny, liść się nie rusza,
tylko dyskretnie nastawia ucha.

- Słuchaj pomarańczowy stworku,
bardzo mi miło na mojej twarzy ciebie
gościć, lecz pora tobie w dalszą
drogę z wiatrem skoczyć... -

- Dziękuję szlachetny kamieniu, lecz
skoro wiatr mnie tutaj przywiał, widać
jesteś mi przeznaczony, choć przyznam,
dalekiś z urodą od wymarzonej żony. -

- Chyba pan nie rozumie, zejdź pan w
końcu z mojego nosa, bo cierpliwość
zgubię. To nie jest twoje miejsce, tylko
chwilowe na odpoczynek przejście. -

Liść klonu przecząco głową pokiwał
i jeszcze mocniej do kamienia przywarł.
- Nigdzie się stąd nie ruszę, bo na pewno
pod jakimś butem się pokruszę.

Kamień już nic nie powiedział, tylko
zagwizdał. Przyszedł kolega, ukłuł gościa
koło tyłka, przyfrunęła przyjaciółka,
połaskotała koło brzuszka.

Tego liść się nie spodziewał.
- Aj aj aj! - krzyknął na jeżyka.
- Hi hi hi - Zachichotał na pszczółki
skrzydełka. Łezki ze śmiechu otarł
i odpadł.

- Żegnam. - Uśmiechnął się kamień.
- Zdrajca. -Rozległo się echo z oddali,
między ludzkimi nogami.

Liść z żalem fikołki zataczał,
do czasu kiedy mały chłopiec
w ręce go złapał. - Jaki piękny,
pomarańczowy, będzie idealny
do mojej korony. -

Zachwycił się chłopiec wkładając
kruszynę do ciepłej kieszeni. Liść
jeszcze nie wiedział, że jego los
właśnie się odmienił.

Nazajutrz, przyjemnie zaskoczony, z
dumą jaśniał na czubku szkolnej korony.

Czy to przypadek czy przeznaczenie,
tego nikt do końca nie wie. Idź swoją
drogą i ufaj, a znajdziesz ludzi i miejsce,
którym miłym będzie twoje serce.

  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nauczyłem się dostrzegać Albo ktoś mi podpowiedział Patrz - jak wszystko się zmienia Bo prawdziwa miłość nie zawiedzie   Powiedz czy o tym myślałaś Że uczucia mogą zdezerterować Dojrzeć się od niechcenia Potrafią zmienić kolor oczu   Wiesz to dość dziwne jest Gdy wszystko w co wierzyłaś Rozsype się w pył , uleci Zostaje samotność i bezradność   Plany i przyjaciele znikną jak letnia mgła Logika nie ma tu zastosowania Alegorie też nie są nikomu potrzebne Poezja staje zwyczajnie mdłą   Czy to nazywamy prozą życia? Szczęścia jak Jerzyki lub Albatrosy Szybujące nad wypatrującymi oczami A marzenia zbyt ciężkie żeby wzlecieć   A prawdziwa miłość ponoć nie zawiedzie Tu euforia stagnacja nienawiść Jak konflikt zbrojny gdzie nie ma wygranych Wszyscy cierpią i chcą zapomnieć
    • @Marek.zak1

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Aż sobie sprawdziłam co AI ma do powiedzenia na ten temat: Godzina Wilka: Czas między drugą a czwartą nad ranem, uważany za moment największej podatności na lęk, ale i największej szczerości wobec samego siebie. Wtedy powstają wiersze najbardziej surowe i pozbawione masek.   Chyba nie ma na to lekarstwa i wiesz co, nie wiem czy bym chciała, Marku. Już wolę być ledwie żywa od wiersza.   Pozdrawiam z uśmiechem :)
    • Wiele pytań gorzkich i trafnych , a na końcu prawda w pytaniu retorycznym, to jest i takie jest właśnie życie. Szczęśliwe są w nim tylko chwilę jak śpiewał Rysiek Riedel  Pozdrawiam serdecznie kredens   
    • @Wochen Inteligentny:⁠^⁠) Przede wszystkim podoba mi  symboliczne nadanie koloru słowom i chwilom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man @hollow man Kochanowski" nie leda piórem opatrzony," to mistrz , a jego szlachetne zdrowie nikt  się nie dowie... Napisać coś takiego i można umierać , a i tak non omnis moriar Pozdrawiam kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...