BONNIE, HOLD ME TIGHT
(We'll be holding on forever)
"Gdziez te dziewczęta są?
To już dawny czas
Gdzie jest tych lat kwiat?
Znów minął rok
Nie ma już tych dziewcząt, bo
Zebrał ich kwiat czas w godzinę złą
Czy coś da tych kwiatów dar?
Czy zawsze będzie już tak?
HOLU WDZIĘK W UTWORACH HYRU
(Holding out for a hero)
[Intro]
Da, da
Da, da
Da, da
Ach, Ach
[Wers 1]
Gdzie są ludzie z dobrych lat, gdzie bogowie są?
Gdzie Herkules ulic, co zwalczy zło?
Gdzie waleczny rycerz, jego biały koń?
(Ooh-ooh-ooh)
Śnię o tym, czego trzeba mi nim spadnę w snu toń
(Ah-ah)
[Refren]
Czekam na bohatera aż po świt
Ma się umieć bić, musi żwawy być
I z boju wracać, jak gdyby nic
Trzeba mi herosa (Erosa)
Czekam na bohatera aż po świt
(tera aż po świt)
Ma nie być jak tchórz, ma być zaraz już
Ma pełnią życia żyć (życia żyć)
Post-Chorus
Da, da
Ach, ach
Ta, ta
Ma, ma
[Wersja 2]
Śnię w swych najśmielszych snach
Że tuż poza zasięgiem rąk mnie znajdzie ktoś,
Osiodła grzmot i rozświetli mrok (ach-ach-ach)
Herosa trzeba mi, o, tak (och-och)
[Refren]
Czekam na bohatera aż po świt
Ma się umieć bić, musi żwawy być
I z boju wracać, jak gdyby nic
Trzeba mi herosa (tera)
Czekam na niego aż po świt
(Era aż po świt)
Ma nie być jak tchórz, ma być zaraz już
Ma pełnią życia żyć (źycia żyć)
Da, da
Ach, ach
Ta, ta
Ma, ma
[Most]
W górze, gdzie niebo spotyka linia gór
Tam, gdzie błyskawica rozrywa toń mórz
Zdaje mi się, że ktoś obserwuje mnie
Przez wiatr, chłód i deszcz
Nawałę powodzi i burz
Czuję, jak nadchodzi, ogień burzy krew
Ogień burzy krew, czuję ognia zew
Czuję ognia zew, krew ryczy jak lew
[Refren]
Czekam na herosa choć minął świt
Nie musi się bić, byle dał żyć
Nawet może pić, i być jak widz
Nie musi być heros (hetero)
Będę czekać aż po świt
(Jak na psa, co gdzieś znikł)
Wiem, że jest tuż, za chwilę już
Ma po prostu być (przy mnie tkwić)
TO TAKŻE KLIP WE ŁZY
HART
(Total Eclipse of the Heart)
[Wers 1]
(Odwróć się)
Czasem czuję się nieco samotna
Lecz nie odwiedzasz mnie
(Zawróć się)
Od czasu do czasu mnie spotka
Dźwięk moich łez
(Odwróć się)
Chwili pół prawie panikuję
Że minęły najlepsze z naszych lat
(Przywróć czas)
Są dni, gdy nawet nie próbuję,
Lecz widzę twą twarz
[Refren]
(Wróć mi jasny wzrok)
Raz na dwa się rozsypuję
(Wróć oczu twych toń)
Z rzadka cię potrzebuję
[Wersja 2]
(Odwróć się)
Czasem chcę biec lekko
We snach mnie kusi coś
(Odwróć to)
Bywam bezradna jak dziecko
Gdy zniknie twoja dłoń
(Boże broń)
Są dni, gdy jestem niepokojem
I daję się wypłakać łzom
(Odwróć się)
Co jakiś czas niby się boję
Lecz widzę twój wzrok,
[Refren]
(Wróć twą woń)
Na moment rozsypuję się
(Oczu toń)
Dziś w nocy potrzebuję cię
Jesteś dziś potrzebny mi
Jak nigdy jeszcze nic
Tylko ty ukoisz mój brak
Będziemy wiecznie trwać
Niech dzieje się, co ma się stać
Byle co, byle gdzie, byle ty
Razem możemy wkroczyć w sny
Twej miłości cień nade mną cały czas
Nic nie mogę, w ciemności trwam
Na beczce prochu, bije ze mnie żar
Dziś wieczór potrzebuję cię tak
Lecz wieczór ma wieczności smak
Wieczność dziś wyjdzie na start
Post-Chorus
Niegdyś miłością
wzbierałam
Dziś sypię się na drobny mak
Nikt tu nic nie zdziała
Serce ma zaćmienia znak
Kiedyś świecił światłem świat
Dziś kochamy się, gdy światła brak
Nie mogę powiedzieć nic
Serce zaćmione na wznak
[Interludium]
(Odwróć się)
(Wywróć grę dniom złym)
[Wersja 3]
(Przywróć się)
Na pół pamiętam, że nie będziesz tym
Kim tak bardzo chciałeś być
(Nawróć się)
Aod święta wiem, że tylko ty
Dajesz mi siebie żyć
(Powróć się)
Zdarza się, że wiem, że nie istnieje nikt
Tak cudowny i wspaniały jak Ty
(Wracaj tu)
Że od ciebie nie jest lepsze nic
Dla ciebie, wszystko zrobiła bym
(Proszę, wróć)
IDŹ ZA SERC KARCER
(It's a Heartache)
To ból serca
To tylko ból serca
Co cię przewierca
Gdy jesteś na dnie
To gra bez sensu
Bez podtekstów
Stoisz w deszczu
Tu skryłeś się w cień
To ból serca
To tylko ból serca
Nosisz go na rękach
A on zdradza cię
Miłością nie masz dzielić się
By odkryć, że nie znaczysz nic
Nie można niej zatracić się
Jak ja chciałam w tobie być
To zawał serca
Stan klinicznej śmierci
Ból mnie przewiercił
Jestem już na dnie
Bez ciebie grota pusta
A twoje boskie usta
Są zamknięte w chuście
I słyszę wzgórza zew
Na krzyż idzie serce
Na drogę w krwawej męce
Puste są me ręce
Z ran mi uszła krew