cisza jak przytulny koc,
jak piramida miękkich poduszek
i wolność...
bo przecież nikt nie usłyszy,
nikt nic nie powie.
wolność przemilczania,
wolność zawiłej obojętności...
oddalam się lekkim krokiem -
ku sobie
i po horyzont niezdarnej bliskości.
cisza jak przytulny koc,
jak piramida miękkich poduszek
i wolność...
bo przecież nikt nie usłyszy,
nikt nic nie powie.
wolność przemilczania,
wolność zawiłej obojętności...
oddalam się lekkim krokiem -
ku sobie
i po horyzont niezdarnej bliskości.
cisza jak przytulny koc,
jak piramida miękkich poduszek
i wolność...
bo przecież nikt nie usłyszy,
nikt nic nie powie.
wolność przemilczania,
wolność zawiłej obojętności...
oddałam się lekkim krokiem -
ku sobie
i po horyzont niezdarnej bliskości.
@Omagamoga - dziękuje -
Przez Marek.zak1, w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory