Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zanika wspólna przyszłość
zdjęte rozszarpane zasłony
- kiedyś kapały zielenią

opary szczęścia
uchodzą przez okno
czyżbym znów obeszła się smakiem?

na ścianie nowy kalendarz
kolejne dni kreślę
złudzeniami

a przecież Orfeusz też był człowiekiem

Opublikowano

po burzliwych naradach ... :)

dziękuję bardzo Freney'owi, Stasi i Julci.
w orginale był Judasz - on jednakże jest zbyt mocny jak na ten utworek. ale niestety - nie ma mężczyzn jako symboli zdrady... trzeba było zrobić czystości... ;)

pozdrawiam francusko
k.

ps. ...i rozumiem feministki :-)

Opublikowano

chyba musisz napisać to jeszcze raz:)

zaciekawił mnie tytuł, jednak sam tekst wydaje mi się bez pomysłu, brak tu jakiegokolwiek klimatu, tak charakterystycznego dla Ciebie...

"znikła wspólna przyszłośc---a może zniknęła?
zdjęłam rozszarpane zasłony
- kiedyś były zielone"

zobacz ile czasowników, dalej jest podobnie, strasznie dużo czynności na małej przestrzeni, więc trudno się w tym połapać....

ogólnie tekst nie zatrzymuje, a można by coś z niego wykrzesać, wykorzystać pomysł, więc do roboty moja droga, bo umiesz lepiej, nawet dużo!!

przesyłam uśmiechy
agnes

Opublikowano

jay jay - dziękuję bardzo. sięmioza w zwrotce drugiej ;) dzięki za dobre słowo ;)

espena - miło mi ;)

Agnes - hmm... duży kopniak. ale potrzebny. twoje zdanie jest dla mnie bardzo istotne. zaraz zobaczę, co tam da się jeszcze poprawić ;)

dzięki wszystkim ;)

k.

Opublikowano

z jednej strony trochę zbyt dosłowne, z drugiej: też jestem kobietą i rozumiem(chyba)
pisanie o uczuciach jest trudne,jeśli chce się zrobić z tego wiersz...nie zachwycił mnie Twój ,ale jest niczego sobie. Na plus w każdym razie
pozdrawiam słonecznie(ikiem:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...