dla mnie tak jest idealnie
bije jak dzwon szczerozłoty
uderzany gałązką wierzbową
delikatnie topi sopel obojętności
kruszy mury twierdz niezdobytych
rytm jego bicia przypomina
letni deszczyk uderzający
o szybę błękitnooką
czasem jak werble zapowiada
taniec dusz zamyślonych
krwistoczerwone od błędów ran
diamentowo niewinne
nieśmiałe i kruche
serce poety jak metafora
ale ten kamień mi wrzeszczy - najszybciej usunąć, ale to jest moje zdanie, każdy myśli po swojemu
serce poety to nie kamień
ani nie żaden inny głaz
jest z wrażliwości swojej znane
przeżywa wszystko drugi raz
...