Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pomarszczone chmury
wślizgują się natarczywie
między promienie słońca

płótno kołdry pachnie jeszcze snem
za oknem plaża pusta
bez brzegu bez zasięgu

w szczelnie owiniętym wierszu

sierpień
nie da się odkaszlnąć
pragnę czegokolwiek

Opublikowano

pragnę czegokolwiek   - czyżby rozpaczliwe wołanie

 

samemu ze sobą jest mi nudno

a jeszcze z  chmurami i słońcem

chociaż tu przyszedł dzionek cudny

z sierpniem już nie gorącym

 

nauczyć się cieszyć każdą chwilą

nawet gdy morzy cię sen

żyj aby wszystkim było miło

i naucz się carpe diem

:))

Opublikowano

Sugestywny, choć bez szafowania słowami. Pusta plaża w sierpniu to raczej mało prawdopodobne, więc obstawiam albo bardzo wczesny poranek (choć parawaniarze już podobno od świtu zajmują sobie najlepsze miejsca) albo budujesz obraz pustki wśród ludzi (pomimo ludzi? obok nich?), ewentualnie jest to element nierozproszonego jeszcze snu. To mnie najbardziej intryguje, bo wydaje mi się ważne aby sens wiersza gdzieś osadzić.

Opublikowano

@Naram-sin siedzę dziś na takiej pustej , sierpniowej plaży . 

                            Leje jak ....zimno, pusto , szaro

                            Pozdrawiam 

@Nata_Kruk to tylko wersy 

                         dziś potrzeba do szczęścia tylko trochę słoneczka , dziś to wystarczy 

                         złote rybki pływają a jeziorze , nie zaczepiam !

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...