Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chap chap pochłanianie czegoś
nawet dobre wyśmienite
bezmyślne skupianie się
na walorach smakowych
nagle pęknięcie
biały kamień się rozłamał
wprowadzając zamęt
w orzechu włoskim
szybko myśli się gonią
nie nadążają z biegiem
mokre plamy na twarzy
dopełniły obraz ten

Opublikowano

hmm, dobrze Wam wszystkim się skojażyło z tym nieszczęsnym moim zębem ;-( . Dzięki za wszystkie komentarze, starałam się napisać wiersz na tak błachy temat, chyba się udało :-). Pozdrawiam serdecznie Espena Sway.
P.S. Kto powiedział, że nie byłoby tego złego co by na dobre nie wyszło ??? ;-)

Opublikowano

Szczerze mówiąc, to po kolejnym przeanalizowaniu mojego tekstu, doszłam do wniosku, iż mógł być on przez Ciebie rozumiany jako opis stosunku oralnego. Cóż, ja opisywałam czynność jedzenia, a interpretacja zależy od wyobraźni czytającego ;-) . Co do Twojej interpretacji, to serdecznie dziękuję, ponieważ sama zinterpretowałam 'pod drugie dno' ;-P
Jasiu, thanks za komentarz, pozdrawiam Espena Sway

Opublikowano

Hehehe! Przyznaj się lepiej, że od początku był taki zamysł. ;) Z tym jedzeniem to taka sciema jest.

PS Babka od poezji na pierwszym roku mówiła, że dobra poezja jest dwuznaczna. Chyba więc robisz postępy. :)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nigdy nie pokona ciemność światła kłamstwo prawdy płacz uśmiechu   Zdrada miłości samotność czegoś co zwie się dom niewola wolności   Głupota mędrca zła wola dobra niewiara wiary hałas ciszy   I co najważniejsze nicość życia nie pokona bo jest zbyt ważne
    • „Szanujmy się”   Ruski zęby szczerzy, choć boi się sam siebie, Ukrainiec, po kawałku, widzi się już w niebie. Niemiec swoją dyscypliną tkwi w kompleksie wyższości, Włoch — to śpiew i wino, w życiowej próżności.   Francuz opór stawia, wciąż na barykadzie, Hiszpan, leń, na plaży w słońcu wciąż się kładzie. Anglik gardzi byciem w Europy nacjach, z Irlandią w niezgodzie i w przeciwnych racjach.   Węgier, choć malutki, wielkim się uważa, Polak wciąż na wszystkich o coś się obraża. Portugalczyk z Czechem prawie się nie znają, to i źle o sobie nie opowiadają.   Kraje Skandynawii, jakby z innych światów, za Bałtykiem żyją, z dala Euro-bratów. Belgowie z Duńczykami Holendrów nie lubią, bo przez zapach tulipanów w kierunkach się gubią.   Cygańskie plemiona, Rumun z Bułgarem, żyją duchem lenia, z wakacyjnym czarem. Austriak Chorwatowi przygrarza paluchem, by się nie pchał do niego ze swym pustym brzuchem.   Wszyscyśmy ludnością Europy wielkiej, gdzie różnice kultur oraz wierzeń wszelkich, gdzie miłości piękno winno zapanować — trzeba tylko trochę bardziej się szanować!   Leszek Piotr Laskowski
    • @Kwiatuszek   Bardzo ciekawie napisałaś. Metafora drogi zamiast ścieżki - to rozróżnienie samo w sobie niesie ciężar doświadczenia. Podoba mi się też kontrast między "ześlizgiwaniem się" a "wspinaniem" - oddaje naturalną nieliniowość duchowego rozwoju. Pozdrawiam
    • @karenka    Czytając te wersy, można dosłownie przenieść się do tamtych dni - poczuć zapach lawendy, zobaczyć łany zbóż i maki. Piękny i niezwykle wzruszający wiersz. Bije z niego ogromna miłość i tęsknota, którą ubrałaś w tak czułe słowa.
    • @aniat.   Bardzo zmysłowy,  subtelny wiersz - podoba mi się ta cisza budowana dźwiękami (cmokanie jeziora, trzepot ważki). Czuć w nim chwilę zatrzymaną w kadrze.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...