Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

Byłem u ciebie dziś, nic się nie zmienia – napisy coraz

ciemniejsze jedynie i niebo, z którego lunie za chwilę,

mocząc wyschnięte łodygi dalii. Nic się zmienić nie może –

świat opisany zero-jedynkami, tak lub siak, w tę lub we w tę –

w tę drugą stronę i tak samo splątany jak my kiedyś,

dwie cząsteczki złożone z atomów – niedaleko, jak mówią,

pada jabłko od jabłoni. Postałem przez chwilę, mówiąc,

o co mam żal do Ciebie, do innych, samego siebie.

Obok człowiek, trzymający kwiat w ręce, znicz w drugiej,

miłe dzień dobry - nic we mnie nie rezonuje od miesięcy.

Zabić – wieczny głos w głowie, krzyk obsesji – zabić

pustkę przy pomocy leków albo, nie czując nic, wstrzyknąć  

insulinę w pieprzyk ku utrapieniu patomorfologa. Zdechnąć.  

Pod mostem – o ile jest rzeka (tu nie ma wody i schną

rośliny, spójrz, marnieją posadzone kwiaty). Tak czy siak –

w tę drugą stronę, skończyć (włóczęgę) godnie. Byłem

u ciebie dziś - obserwowałem przechodniów:

nestorów, oldbojów, damy, emerytki gryzące wargi

w bezzębnej modlitwie – na nic. I starzejące się litery –

kabalistyczne formy zaklęć. Nic się nie zmienia i zmienić

nie może - stąd bliżej nam do siebie, jak kiedyś, Tato.

 

Edytowane przez Tyrs (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Kogo moje niebieskie oczy widzą

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Co ja Ci będę dużo mówić 

ZNAKOMITY WIERSZ miałam ciarki jak czytałam 

Podziwiam swobodę z jaką piszesz o trudnych emocjach i taką wyrazistość w przekazie 

Piękny jest ten utwór i myślę że osobisty 

Opublikowano

@Annna2 Dziekuję, Aniu :). 

@violetta jak każdy. Dziękuję :)

@Starzec Dziękuję :). Najpierw słowo, potem muzyka - dobierałem ją, musiałem widzieć wcześniej obraz, bo szybko poszło. 

@Alicja_Wysocka Dziękuję :)

@Gosława Cześć, Reniu :). Tak osobisty, dziękuję za każde miłe słowo. Napisz na prv, co słychać - wiele miesięcy minęło od naszego ostatniego kontaktu i jestem ciekaw. 

@Leszczym@Berenika97@Robert Witold Gorzkowski Dziękuję :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Oj tak, trzeba mieć odwagę w dzisiejszym świecie nazywać rzeczy po imieniu.  Natomiast zła nie nazwałbym skrajnością, jest po prostu złem często ubranym w ładne szaty. Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Neuroza. Spadek. Lot. Wzbudzenie. Czarny widnokrąg i słońce w broczącym spazmie pulsuje, czernią owalu wypalonym jak oczy. Punkt nie widzi — tylko się odnosi przez krzywizny chropowate, jak głos Pana zawieszony w zenicie.   Ogień krwawi i pożogą przegłaskane lasy wspominają czas zieleni, jak my — popiół w naręczu swej pamięci rozbity w szklane komety kresu.   Nadchodzą, rwą nerwowo przebłyski trwania, aż ziemia — skurczona w martwym uścisku — nakryje ostatnie ziewnięcie synapsy w neuronie odciętym od światła. Łódź odpłynie.
    • @wierszyki   dziękuję:)   proktologowie (!!!) też uwielbiają panie:)   z różnych względów:)   dzięki i pozdrawiam:)    
    • A raki: to lot Ikara!  
    • @Berenika97 Jak słusznie zauważyłaś cudowne Celephais - stolica świata snu jest krainą stworzoną przez Lovecrafta szczególnie dokładnie ukazana w opowiadaniu "Ku nieznanemu Kadath, śniąca się wedrówka". Cóż... Lovecrafta określa się mianem "Samotnika z Providence" choć przez praktycznie całe życie był otoczony bliskimi, miał nawet żonę i chętnie udzielał się towarzysko a także prowadził masę korespondencji. Ja nie mam za bardzo kontaktu z rodziną, nie mam szans na żaden związek nie mówiąc o małżeństwie, Nigdzie nie wychodzę bo nie mam ani z kim ani po co. Nie znoszę głośnych i zatłoczonych miejsc. I co do korespondencji to ogranicza się ona u mnie jedynie do służbowych spraw i komentarzy takie jak ten w internecie.  Więc może i jest to niepokojące. Ale uważam, że trwa to już tyle lat, że świat zapomniał o mnie a ja o świecie. I jedno może spokojnie istnieć bez drugiego. Lubię siebie określać "Samotnikiem z Lublina"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...