Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

      Z sięgających nieba sobótkowych ognisk,

Iskry sypią się tysiącami,

Poproszę by sekret mi zdradziły,

Zdobycia mocy czarnoksięskich…

 

Zdradźcie mi zatem skrzące iskiereczki,

Nim zagaśniecie na wieki,

Ten jeden jedyny sekret szczególny,

Jak zostać czarnoksiężnikiem potężnym?

 

- Tej tajemnicy przenigdy nie zdradzimy,

Choćby nie wstać miał świt,

Posiąść bowiem mocy czarnoksięskich,

Godnym tak naprawdę nie jest nikt,

 

Bo choć dają uczucie potęgi,

Kryją za nimi się biesy,

Pod pozorem ziszczania marzeń najskrytszych,

Sączą one jad do ludzkich duszy…

 

Błysk spadającej gwiazdy,

Przeszył nocnego nieba mroki,

Zdradźcie mi zatem świętojańskie robaczki,

Gdzie na Podhalu ukryte są skarby,

 

Czy w skrzących zielenią dolinach,

Strzeżone upływem kolejnych lat,  

Czy w wielkich jaskiń czeluściach,

Z czasem zapomniane przez świat?

 

- Tej tajemnicy przenigdy nie zdradzimy,

By mogli o nich wciąż śnić,

Chłopcy starymi legendami urzeczeni,

Gdy do snu rozmarzeni zmrużą powieki,

 

By rozbudzona senna wyobraźnia,

Gdy mrok okryje już świat,

Odmalowała nocą miejsca ich ukrycia,

Śpiącym młodzieńcom o czystych sercach…

 

Do uszu mych dobiega z oddali,

Górskiego strumyka szum cichy,

Zdradźcie mi zatem szumiące sosny,

Gdzie zbójnicy niegdyś ukryli swe łupy…

 

Czy w skrytkach najwyszukańszych,

Mocą tajemnych zaklęć je zapieczętowali na wieki,

Czy w zaroślach prędko dukaty swe rozsypali,

Co tchu uciekając przed hajdukami?

 

- Tej tajemnicy przenigdy nie zdradzimy,

Bowiem skarbów prawdziwych,

Winieneś poszukać w serca swego głębi,

W najgłębszych uczuć skrytości…

 

Tam bowiem i tylko tam,

Najprawdziwszy ukryty jest skarb,

Jakiego nigdy zamkowa nie strzegła straż,

Jakiego nie widziało oko żadnego zbójnika…

 

- Wiersz zainspirowany utworem ,,V mojej zahradôčke" w wykonaniu zespołu KOLLÁROVCI.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1 To prawda, Marku, miłość bywa ślepa i zupełnie nie liczy się z logiką. Czasem rzuca wyzwanie wszelkim kryteriom, stąd potem biorą się takie 'romanse' wozu z limuzyną. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :) @LessLoveDziękuję :)
    • @Czarek Płatak dla mnie ten wiersz jest tęsknotą za światem, gdzie natura wiodła prym. Na pierwszy plan wysuwa się łąka, rudzik, mniszek itd. Ten sielski obrazek tak bardzo wtopił się w ten  "betonowy świat", że zanikł nieomal, pozostawiając nieogarniony żal i poczucie utraty czegoś ważnego...Bardzo ciekawy wiersz Czarku...ale wiadomo u Ciebie tylko takie niebanalne, jedyne w swoim rodzaju

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Chwała absolutna rządzi życiem moim wędruję po śniegu mistycznym padołem jęki przeraźliwe od rana wydaję jakbym raz za razem pchał serce nahajem. Myśli łomotania głowa już nie słucha wręcz zalewa pamięć rozogniona jucha i choć nie notuję wizji rozpalonych strofy żarem kwitną od zewnętrznej strony. Wrota ust ściśnięte oczy zacieśnione ręce zaplątane chronią uszy moje a z rany na piersiach w odwrotnym zwierciadle czytam moje myśli wypalone zgrabnie. Furia wściekła truje przeszywa na wylot nie pchaj mnie do nieba to nie moja chwila daj jeszcze pochodzić po stołecznym kole i palcami bębnić po zimnym cokole. Otworzę sarkofag stół pęknięty schowam w górę w dół znów pędzi na złamanie głowa przy wezgłowiu wiszą prorocze miraże jakby boski legion opuścił ołtarze. Moje słowa chłoną od odwrotnej strony i wychodzą strofy nieucieleśnione bo kiedy buzdygan z furii barki kłuje Szaman mi cytuje że ja się raduję. Obłęd już mnie skręca i wyciska troski a on opowiada że to napój boski słuchać już nie mogę myśli ściskam szmatą a on podpowiada liturgiczną szatą. A ja wciąż powtarzam jak ta kazalnica w mojej duszy chaos walczy eremita krzyczę o wolności gardło biedne zdzieram Ellenai mnie ciszy bo dziś jest niedziela. W głąb ziemi odchodzę w duszy wiersz zamykam to mnie tylko zbawi o co nikt nie pyta sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          @Robert Witold Gorzkowski  
    • @Jacek_Suchowicz

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Alicja_Wysocka I

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      it
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...