Aneta Paradysz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 egzotyka od kuchni spotkanie było nad wyraz udane miła atmosfera-nic nie mówiłam - jak słów nie rozumieć można poznałam nową kulturę ludzie są dziwni czułam się jak kolejny eksponat w muzeum - proszę państwa nawet obcokrajowcy z dalekich Indii nas odwiedzają kabaret wieczorem była nauka języka najważniejsze słowo – dobra – specjalna wódka wykręciła głowę w tył było bardzo miło wyrafinowanie odlot okazał się wybawieniem od kaca i zdziwionych oczu
Kai_Fist Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 tak... miłe było... i się skończyło... jakoś chyba wiem o czym... o czym to jest, ale zachowam dla... dla siebie tylko, ciekawe to chyba jest... ale najlepszym wierszem Twoim raczej nie będzie... lata sz dobrze Pozdrawiam, Kai Fist
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Znakomity wiersz! Bardzo dobrze rozpisany. Świetnie czuć to wszystko. Nic bym nie zmienił, bo nie mam się do czego przyczepić - bardzo dobra poezja, Pani Aneto! Adam
Aneta Paradysz Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Tak, Kai, lata szamotania z własnym ego:)...dobrze to, czy niedobrze??? hmm...hmm Adam, jaka znowu pani?... a te Twoje achy! bardzo miłe ...znowu uaktywniło mi się ego...;)))... dzięki pozdrawiam Aneta
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się