Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 11 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2025 (edytowane) Te smutku łzy stracone dni na szali śmierci składam Idę we krwi kończy się byt w pręgierzu ciało stawiam Przenieś mój cień w głęboką toń i w głazach zgasłe oczy Weź z cierpień moc i marzeń trzos i utop w mej rozpaczy. Po moje dni ostatnie dni w symfonii krzyk pochowam I czołgaj mnie i rób co chcesz bym wiarę mógł zachować Po zgonu kres po bólu dech krzywd zbitek w pieśń zebranych W podszyciu drzew słowiczy śpiew i z tęsknym przytulaniem. Wyrwij mnie stąd w istnieniu moc niech puszczą pręty klatki I rozważ mnie na szali śmiech na drugiej słów ostatki Człowieczy los tak kruchy jest prawdziwe miłowanie I chciałbym móc na żalu dnie w Twym świecie się odnaleźć. I porwij mnie nadzieję złóż i w urnie odkręć wieko Cóż może być gdy czołgam się do ust Twoich daleko W rozstaju dróg zatrzymał mur ze zdarzeń urojonych I nie wiem już czemu to ja dziś jestem w proch zmieniony. Edytowane 11 Maja 2025 przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji) 3
Marek.zak1 Opublikowano 11 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2025 Los człowieczy jest istotnie kruchy, a wiemy, że w proch się odwrócimy, niemniej jednak nie zwalnia nas to od wykonywania obowiązków, dążenia do wyznaczonych celów, nawet jeśli wiemy, że aż tak dużo od nas nie zależy. Zresztą, jakie mamy wyjście? Ciekawy, osobisty bardzo wiersz. Pozdrawiam P.S. dochować wierności, bo łączy się z dopełniaczem, chociaż ta zasada jest coraz mniej przestrzegana.
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 11 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2025 @Marek.zak1 dziękuję Marku jak zwykle mistrz stanął na wysokości zadania
Gość Opublikowano 11 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2025 W poprzednim wierszu byłeś romantykiem, tu jesteś dekadentem. Ten tekst strasznie się miota w skrajnych emocjach. Nie wnikam skąd, jak i dlaczego takie inspiracje, ale czytelnika przytłacza agresywny, teatralny patos. Smutku łzy, idę we krwi, utop w rozpaczy, bólu dech, zgonu kres, szala śmierci (2x), urna, proch... Koszmarny korowód. Jak powiedział L. Żuliński, świetny krytyk literacki i poeta, egzaltacja to jedna z największych przywar dobrego smaku.
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 12 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2025 @Naram-sin tak śmierć bliskiej mi osoby wywołała u mnie różne stany które uwidoczniły się w moich wierszach nawet niektóre mnie samego zdziwiły @Marek.zak1 dziękuję Marku jak zwykle mistrz stanął na wysokości zadania
Gość Opublikowano 12 Maja 2025 Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2025 @Robert Witold Gorzkowski Przykro mi. W takim razie życzę spokoju, cierpliwości i wyciszenia. I jaśniejszej materii na kolejne wiersze.
Robert Witold Gorzkowski Opublikowano 12 Maja 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2025 @Naram-sin ale niech to nie wpłynie na krytykę lubię publiczne biczowanie wiem wtedy w którą stronę iść i co poprawić a presja publicznej oceny mnie mobilizuje będąc na portalach gdzie wszyscy sobie kadzą nie rozwijam się bo nie wiem co ludzie naprawdę myślą. Niestety lubię epokę romantyzmu co w dzisiejszych czasach nie jest popularne więc muszę poszukać może innych środków wyrazu. 1
Annna2 Opublikowano 6 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2025 @Robert Witold Gorzkowski czułość i kruchość życia. Poezja 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się