Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie byłeś grzecznym chłopcem rączy skoczku

z kieszeniami pełnymi kruchych brył soli morza martwego

kiedy sprawdzałeś jak długo wytrzymają

zanim się rozpadną zanim rozpuści je wilgoć rąk

 

bo nie miałeś rąk które mogłyby coś utrzymać

a jeśli tak to tylko ciężar ostrości bruku

który nie należał do ciebie lecz do tych

którym go wykrzyczałeś

 

w tym pasie suchych blasków łagodnych zim

obietnic których nikt nigdy nie wypowiedział na głos

gdzie ziemia wstrzymanego oddechu niosła cię w sobie

jak błąd który nie zdążył stać się pomyłką

ale też nie został naprawiony

 

i nie badałeś spękanej skóry ziemi

przez czujne oko lunety

bo ona patrzyła na ciebie

a ty nie miałeś czasu ani szans na patrzenie

w tej przestrzeni gdzie nie było przestrzeni

na rozciągnięcie wzroku między punktem a punktem

nie było dzieciństwa które można by wziąć do ręki

i sprawdzić czy zmieści się w drobnej dłoni

 

bo zanim zdążyłeś zacisnąć pięść

już byłeś kimś innym

albo cię nie było

Opublikowano

Znakomity wiersz. Pióro zdradza dużą dojrzałość poetycką, a co za tym idzie - umiejętność zachowania idealnego balansu między uczuciami a środkami artystycznego wyrazu. Emocje są dawkowane precyzyjnie, za pośrednictwem przemyślanych, dopracowanych obrazów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Człowieczy syn, który opuścił dom ojca i od 40 dni nie może znaleźć swojego miejsca.  Bezdomny nonkonformista. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Konrad Koper – dzięki, nie mogłam przepuścić tej "genialnej" zbitki: "...nazuzel"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Tectosmith Spróbujmy... Koniec nie jest jeden. Koniec czego? Ostateczny koniec? Może coś się później wyjaśni... Spierdolona rzeczywistość. Taka się od razu pojawia myśl, że może to nie rzeczywistość jest spierdolona tylko jej percepcja? W pulsie nagiej Ziemi nie da się z tego wybrnąć. Czyli bez względu na okoliczności, w tym miejscu (na Ziemi) kwestia spierdolonej rzeczywistości jest nierozstrzygalna - tak było, jest i będzie. W moich rękach moje życie.  Nic nie będzie mi dyktować  czy wypieprzyć zgniłe żyły,  czy pod mostem się schować. OK, to jest taka deklaracja typu: "Wolność oznacza również wolność do autodestrukcji". I nikomu nic do tego. Bo czy dzisiaj to nie cień  wczorajszego zapatrzenia?  Bo czy dzisiaj skończy się  to kurewstwo we wspomnieniach?  Tu taka refleksja że, mimo wszystko, to słynne tu i teraz jest jednak efektem pewnych wydarzeń z przeszłości. I że choćby nas przekonywali, że to niekonstruktywne podejście to trudna przeszłość potrafi wracać i wracać i kształtować to 'dzisiaj'. Loteria, nie loteria... Przypadek, nie przypadek... Tu pewnie światopoglądowe spory możnaby toczyć o determinizmie, wolnej woli itd. Ale w ostatnich dwóch wersach pojawia się Ktoś Kogo Peel Nie Opuści. Ktoś słabszy, prawdopodobnie dziecko, może ktoś w inny sposób zależny. Czyli peel dużo mówi, że świat jest spierdolony, życie jest do dupy i on nie ma złudzeń, nic tylko się pochlastać tępą żyletką.  Ale w tym bezsensie jest ktoś, kto go trzyma, kogo on trzyma. I podejmuje odpowiedzialność. I to go czyni wolnym. Bo czymże jest wolność jeśli nie uświadomioną koniecznością?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      mówią ponoć, że wiara czyni mistrza ;)
    • @FaLcorN słodki wiersz jak uczucie:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...