Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Było i wcześniej, będzie i potem

Skorupka

   

dobry jest oddech

czyż z kropelek czyżyk? a

nawet powietrze

 

 

panie doktorze

czyż czyżyk w jajku

to ja niejako?

a może czyżyk jest już czyżykiem

gdy śpiewny flecik

 

przenika skórę

pierwszy jest zamysł

 

i gdy się cały

do pielęgnuje

esencja kropelek

byt nowy przejmuje

 

 

 

 

 

 

;)

 

 

 

Edytowane przez wierszyki
. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Plastyczne potraktowanie języka jako tworzywa na początku robi dobre wrażenie. Słaby rym w ostatniej zwrotce sprawia, że wiersz niestety oklapł.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

też mi się wydał słaby.

Ale mi chodziło łopatologicznie tym razem i do tego właśnie służą i rymy gramatyczne jak w wierszykach dla dzieci.

Pozdrawiam :-)

Kto by chciał się zastanawiać nad samym haiku? Napisaliby co najwyżej, że niehaiku..

;-)

Opublikowano

Zamień może szyk w pierwszym wersie ostatniej - i gdy tak dopiero - to się rytm nie będzie potykał o własne nogi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo podoba mi się Twoja propozycja, to byłoby "tak" jak w zwiastowaniu Maryi. I tak właśnie być powinno, niejako w świecie idealnym, że dziecko "trzeba" pokochać już na samym początku, to znaczy, zanim jeszcze powstało fizycznie.

Jestem tego pewna, że dziecko w jakiś sposób pamięta, czy było kochane jeszcze przed swoim narodzeniem.

 

i gdy "tak" dopiero

 

 

Ale jeśli nie, często wynikają z tego złe rzeczy, co jak wierzę, nie jest przesądzone, bo

i gdy dopiero tak

się wypielęgnuje

esencja kropelek

 

czyli jest to możliwe nie od razu, ale po niejednocznacznie określonym, dłuższym czasie.

 

 

 

 

 

 

 

Myślę, że walka dobra i zła jest czymś nieustannym i bardzo rzeczywistym.

Dziękuję i przepraszam za czas poświęcony na mój mało udolny wierszyk, wszystkiego dobrego.

Pzdr :-)

 

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak. Co było pierwsze, 

a potem krzyżyk.

Jest też i takie powiedzenie:

czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci.

Ja akurat wierzę w istnienie duszy, nie że się stajesz podmiotem dopiero przy narodzeniu.

Miałam szczęście widocznie i dobrych wychowawców.

Pozdrawiam Grzesiu :)

 

 

 

 

 

Swoją drogą, moim wychowawcą był biolog.

:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
    • Spadają liście lekko spadają lirycznie spadam spiesznie i ja splatając dłonie w modlitwie. Falują moje włosy falują nieme słowa płonącym muśnięte zmierzchem... ...odradzam się od nowa. I biegnę w twoją stronę przenikam czas i przestrzeń pył z łez oprósza łąkę zroszoną ciepłym deszczem. Zza mgły dostrzegam cienie wciąż wyciągają ręce odchodząc w melancholii nim zniknę... ...spojrzę jeszcze...   Autor fotografii: Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...