Żyjemy pochłonięci w świecie
kolorowych świateł.
W świecie gdzie nie ma prawdy.
Jeśli taka jest - ukryta
w teorii intrygi, złudzenia,
skrytykowana przez wielkich znawców internetu,
którzy nie potrafią poczuć.
Poczuć życia,
wsłuchać się w wiersze ptaków,
posmakować złotych promyków słońca,
zobaczyć to co dla wielu niewidoczne,
poczuć zapach delikatności lasu.
Dla nich wszystko jest martwe.
Szare światła.
Gdzie zbyt kolorowe, zbyt gładkie,
udawane piękno, nie jest pięknem.
Jest brzydotą, a piękno tak powszechne,
bo łatwo kogoś oszukać,
łatwo jest coś przeoczyć,
gdy oślepia ciebie martwe światło.
W tym świecie to wyczyn poczuć życie.