Czymże jest wolna wola?
Czymże są decyzje?
Kto wyznacza drogę?
Czy odcinając sobie ramię,
będzie człowiek wiedział,
że we właściwym kierunku poszedł?
Tym decyzja, czymże wartość
Tym cnota, czym krok do celu.
By zakupić sobie pole, w którym skarb nagi ukryty,
By postawić kroki na piaszczystym wybrzeżu,
gdzie wypocząć w końcu trzeba
od tupotu koni biegających w cyrku,
od trzody zachłannie z koryta spożywającego.
- to odruch serca,
- to miłość i nienawiść
- to ścięte plony
jawnych słów i najgorszego podstępu.
Ciekawe rzeczy widziałem w życiu, miałem sny, wizje, słowa zarzuciły wędkę w przeszłość i stały się obrazami, wszystko trwa i znam każdy dzień, zanim się przebudzę. Gdyby to wszystko ująć w całość - dobrze rozumieć miłość ale to proste. By odnaleźć dziś właściwą przestrzeń i wykonać jakikolwiek ruch, trzeba - będąc pchanym przez miłość - być ciągnięty nienawiścią. Zrozumiałem miłość ale nie zrozumiałem jeszcze nienawiści. Gdybym pojął to drugie, sprawiedliwość nabrałaby wiatru w żagle, a to, co zobaczyłem wybrzmiałoby niczym słowa "niech się stanie" wysoko, ponad chmurami. Nic nie jest w stanie zapewnić mi większej wolności, dać szerszego ujścia mojej wolnej woli niż wyrok, który zapadłby po procesie zapisanym tym wielkim schematem dziejów.
Chyba pora wrócić do lektury.