Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

po pierwsze uwazam i walczę tu z tym od dawna, że autor powinien zawsze podawać tłumaczenie tytulu. Z francuskiego dobra nie jestem, ale coś mi się kojarzy (może mylnie) że powinien być rodzajnik (Le petit mort)

hm wiersz nie jest skomplikowany, tytuł wiele wyjaśnia, zapisane to wszytsko dość zgrabnie, ale czegoś brakuje...

poza tym te strugi włosów...to trochę nielogiczne bo temat 'ptasi' i należałoby być konsekwentnym:) tak byłoby wiecej pola do interpretacji....

pozdr. ciepło
agnes

Opublikowano

Jakiego pola do interpretacji?! Co tu interpretować wielokrotnie? Jedyne ptaki jakie mogłyby wystąpić w tym utworze postanowiły tego nie robic dla przyzwoitości. Radzę uważnie się przyjżeć, bo motyw dotyczy tu nieba - ptaki są tylko jego elementem.

Tytułu nie ma sensu wyjaśniać, liczę na to, że odbiorcy posiadają jakąś tam wiedzę na temat motywów literackich (ja francuskiego też bynajmniej nie znam) - poza tym, nawet jak nie to nie usprawiedliwia lenistwa; google is your friend. ;)

Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak to jakiego? chyba każdy wiersz ma jakieś pole interpretacji, prawda? nie ważne co założy sobie autor.....zresztą ok:) nie wazne...



hm...niby tak, ale uważam że nic się autorowi nie stanie jak przetlumaczy tytuł i nie chodzi o lenistwo czytelnika...bynajmniej leniwa nie jestem, co nie znaczy że zmienię zdanie na ten temat....

pozdr. agnes
Opublikowano

Droga Agnes, wiersz nie mówi wprost i taki jest jego cel. Jak podam znaczenie tytułu, to wszyscy złapią o co chodzi i jaki wtedy sens z pisania wiersza jako zagadki?
Z tym polem do inetrpretacji to jest tak, że go nie ma. Tytuł podaje jedynie słuszną inetrpretację, wszelskie odstępstwa nie będą się trzymać kupy, bo to tylko 18 słów i każde jest tu wciśnięte nie bez powodu, znaczenia ani kohezji.

Jak widzę, kiepsko wam idzie zgadywanie więc zamieszczam spoilera
http://www.urbandictionary.com/define.php?term=Petit+Mort&defid=173099
Tak dla leniwych.

Pozdrawiam.

Opublikowano

dla mnie tytuł nie był problemem, bo znam trochę francuski wiec sprawdzać nie musiałam, chodzi mi tylko o samą zasadę... nie rozumiem zbytnio....przecież i tak wystarczy sprawdzić znaczenie tytułu, wiec jaka w tym zagadka? poza tym, po samym tekście też można zorientować się o co dokladnie chodzi....hmm...ciekawe;)

wiesz, no to Twój wiersz i masz prawo go bronić, choć chyba broni się sam....

a co z tymi włosami? jakoś nie pasują mi stylistycznie....weź no cos podpowiedz:P

pozdr. agnes

Opublikowano

Dobra, z włosami to jest tak, kobieta (założenie jest że jest na górze), zaraz po tym, jak ją grom porazi, najczęściej się zwyczajnie przytula. Jeśli ma dlugie rozpuszczone włosy, to one są pierwszą rzeczą jak opada na faceta, a ponieważ jest w wierszu obrazowość nieba to dlatego strugi (jak strugi dzeszczu) i także dlatego, że mogą być spocone (na na przykład temperatura emocji była wielka, albo był upał).

Mam nadzieję, że satysfakcjonuje :)
Pozdrawiam, może teraz trochę bardziej się wierszydło spodoba. :)

Opublikowano

łapmy się za słowa bo za nic innego nie możemy :D nie chodzi mi o sam fakt 18 słów tylko tego, co one ze sobą niosa :) dla mnie wiersz może byc i bez słów jeśli jego obraz jest po prostu dobry. Chyba że czepimy się definicji wiersza jako słowa pisanego..dobra, idę spać bo zwariuję od tych skoków cisnienia...

Pozdrawia ciepł, Ania

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co rozumiesz poprzez "przestrzeń poetycką"? Mam wrażenie, że nie rozumiesz treści wiersza, ale mogę się mylić.

Dodam jeszcze, że masz absolutną rację, zakładając, że nie wiem nic o umieraniu, toteż żaden mój wiersz, z tym na czele, problematyki śmierci nie porusza.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Był sobie papier, na papierze literki, a z literek słówka. Huj, dupa, cipa, borówka O jakimś Jezusie Chrystusie, co mieszkał na kaktusie, o jakimś Bogu, co był gdzieś w rogu, o jakimś Janie Chrzcicielu, zielonym cwelu. Były sobie tam historie różne, O Dawidzie, który miał harem  a w nim same dziewice, Co dostał za to dygawice. Była sobie Maryja, co jej śmierdzi z pyja, bo się myła w sadzawce Siloam, czy jakoś tam, Ale ja na to wszystko sram, bo to urojenia, a ja urojeń, już żadnych nie mam.   I był sobie Judasz, co z drzewa zwisał jak kutas. i było sobie życie, prawda i droga, donikąd, złowroga, były sobie tam bzdury fermentne, jakieś historie mętne, jakieś cudzołożnice, jakieś nałożnice, jakieś cuda, wianki przyszedł se taki Jezus, krezus, powiedział, że prawo się nie zmieni a nowe przykazanie dał, i się sam skompromitował.   Coś o dwóch mieczach i trzosie, żeby nic nie zrozumiały łosie, bo łosie to same wymyśliły, świątynię zbudowały i zniszczyły.   W Koranie natomiast był sobie kolejny taki, co miał się cudownie i pasował do całej biblijnej paki.   A tam chodzi tylko o siusiaki.
    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...