Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Z Ojczyzny* sklepikarz złowrogi

wszczął z turystą niemiłe dialogi.

A że Polak nie gęś

rzekł Po Polsku "i cześć".

Kupiec rok już do zdrowia dochodzi.

 

 

II wersja po sugesji @bronmus45

 

Złowrogi sklepikarz z Ojczyzny*

natrząsać się począł z turysty.

A że Polak nie gęś

rzekł Po Polsku "i cześć".

Kupiec zrobił się przezroczysty.

 

 

 

*Ojczyzna - wieś na Białorusi

 

 

Edytowane przez piąteprzezdziesiąte
. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Szanowny Panie,

Pan pozwoli, że przytoczę słowa, którymi większość z nas kieruje się  publikując na różnych portalach:

 

"Prawdą jest, że pewne naprawdę dobre limeryki nie stosują się do podanych przez nas prawideł. Czasem dlatego, że twórcy nie przykładają tak wielkiej wagi do niektórych z nich (w publikowanych współcześnie polskich limerykach dość często łamana jest na przykład zasada skrócenia wersów trzeciego i czwartego o stopę). Czasem jednak autorzy 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, wprowadzając przez to dodatkowy efekt komizmu.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

️A przecież w końcu o to chodzi, żeby się pośmiać, nieprawdaż?"️

 

Zatem piszmy, śmiejmy się i nie wymagajmy cudów, które zdarzają się w bajkach. Jestem wdzięczna za zainteresowanie moimi bazgrołkami, ale nie stanowię dla nikogo konkurencji oraz nie zamierzam brać udziału w wyścigu o jakąkolwiek nagrodę.

 

Czuję się posiniaczona po Twoich komentarzach, ale widać taki masz styl Szanowny Bronisławie. 

Życzę Zdrowia i przede wszystkim Uśmiechu :)

 

Z wyrazami szacunku piąteprzezdziesiąte

 

 

 

@MIROSŁAW C. Dziękuję.

 

Opublikowano

- no i właśnie .. takie stawianie sprawy - że "moje, to musi zasługiwać na wyróżnienie" - prowadzi do wypaczenia jakichkolwiek zasad .. Przecież można pisać różniste, śmieszne teksty, nie podpinając ich pod grupę limeryków!!! Jeśli tego nie przyjmiesz za podstawę do kolejnych tekstów, to będziesz jedynie zapadał się w bagno uwielbienia dla samego siebie .. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dlaczego nie przeczytałeś ze zrozumieniem mojego komentarza?

Jest zupełnie odwrotnie, niż twierdzisz.

Jednak, żeby nie przedłużać tej uprzejmej wymiany zdań, to na koniec zapytam, a Ty mi tylko potwierdź, jeśliś uprzejmy:

1 wers na końcu miejscowość 

1, 2, 5 wers rymy AAA

3, 4 wers rymy BB i mniejsza ilość sylab od wersów 1, 2, 5

 

To chyba wszystko, co należy pamiętać?

Pozdrawiam niezmiernie wdzięczna 5/10

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@piąteprzezdziesiąte - zastanów się sam nad tym .. co oznacza ostatni wers o przezroczystym kupcu? .. znajdowanie "na siłę" rymów znowu świadczy o Twoim "zacięciu" na nieomylność - na dodatek gdy pozostałe rymy również pozostawiają wiele do życzenia. Kończę zatem z Tobą wszelką dyskusję, bo widzę że Twoje EGO "nad poziomy wylata" .. Żegnam :-(((

Edytowane przez bronmus45 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

A ja tak bym to może widziała (tzn. widziałam tak przez około dwie minuty przed chwilą):

 

Sklepikarz z Ojczyzny* złowrogi
z turystą niemiłe dialogi
wszczął, a, że Polak nie gęś,
rzekł tak po polsku: „i cześć” -
rok już do zdrowia dochodzi.

 

:P

 

Ze sklepikarzem z Trenczyna

z Tenczynka chyba dziewczyna,

co piegów miała ze trzy,

rozmawiała szereg dni -

byłaby Złota Malina ;-)

Edytowane przez aff
R mi uciekło (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

W lochach czorsztyńskich tylko murgrabia

pewien był zawsze swojego zdania.

Długo był pewien, 

nikt tego nie wie,

czy ktoś w ogóle chciał go ukarać.

 

 

;-)) Do poczytania :-))

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Radosław   Sprowadziłeś filozofię carpe diem z piedestału prosto w szary, pospieszny wtorek, bo "istnieje życie przed śmiercią".   Dzisiejszy świt i zmierzch są tak samo niepowtarzalne, jak każda wielka okazja. Rezygnacja z „waluty wymówek” to najbardziej zyskowna inwestycja – zamiana bezpiecznego czekania na autentyczne przeżywanie tego, co jest tu i teraz. Świetny tekst! 
    • Czyta się to jednym (lekko zatęchłym od obrazowości) tchem. Zostaje w czytelniku przeplot emocji, zażenowanie, litość, nadzieja, zgliszcza miłości.  Mocny, refleksyjny, trzymający się codzienności życia tekst.   Technicznie uszczypnęły mnie w oczy bliskie sobie obrazy powtórzeń (brzuch, pot, pocenie się) które (jak on) przelewają się ponad już narysowany obraz, nie dodając nic nowego. 
    • na styku stu "p" dzieje się Przetrwanie "Pierdolę" "Pas" "Poległem" "Poddaję się" "Padam" "Przegrałem"   Paradą Powodów i Przekleństw niczym skarpeta w Pantoflu codzienności otula ciało obciążeniową kołdrą Porażek Ponownie Potwornie Powtórnie   nie zmywa jej Prysznic nikotynowej Przyjemności łyk kawy spóźnionej o ciepło, jakieś Pół godziny nosimy ją dzielnie aż do Późnej Pory by zrzucić z siebie wszystko jak Północne Palto ubierając się w nagość Piżamy Pospiesznie Potulnie Pod Pierzynę.   a tam już czeka inna ze stu"p", Twoja stopa która zmienia wszystko.   nagle to co mam, ważniejsze niż co mógłbym mieć   na styku stóp właśnie małym codziennym erotykiem dzieje się miłość
    • @Czarek Płatak   Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś?  Pozdrawiam.   
    • @Migrena  U Ciebie nie ma rutyny . Są emocje, ciarki, gęsto, gejzer emocji. I refleksja ... Pozdrawiam ciepło.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...