Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To już wiek*

 

Cichej mądrości i wzbudza strach 

i ułański byt - taki mam fach -

 

kontrwywiadowczy dla tej świętej -

ojczyzny: przez tych - zdrajców ściętej,

 

czterdzieści cztery i szach i mat 

i vis i vice - versa i kat...

 

*więcej informacji Państwo znajdą w następujących esejach: "Komentarz - komentarz odautorski" i "Mój drogi świecie" - Autor:

 

Łukasz Jasiński (luty 2025)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Niech pani przestanie mi grozić i niech pani wreszcie schowa ten głupi, paskudny i wredny uśmiech - to bardzo źle świadczy o pani - niedługo pani umrze, zresztą: dla mnie jest pani parafianką i profanką i psychopatką, żegnam: miejsce ludzi toksycznych jest głęboko w grobie poza każdą nekropolią - gdzieś tam na odludziu - świętym zadupiu...

 

Łukasz Jasiński 

 

 

Łukasz Jasiński 

 

Z legendą pani nigdy nie wygra, nigdy... Przenigdy! Czy wreszcie zrozumiała pani? Jest pani pusta wewnętrznie - całkowicie!

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Dla mnie obelga: obniżanie poziomu Cielesnego i Umysłowego i Duchowego (CUD - trzy pierwsze litery) - jestem homo poiesis, wszystko opisałem w następujących tekstach - "Wieża Babel" i "Tajne Specjalnego Znaczenia" i "Saga", a tak przy okazji - dodam: głosowałem przeciwko wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej i byłem przeciwko wspieraniu Ukrainy, de facto: współczesnej - Chazarii, więc: mam czyste sumienie i nie mam żadnego obowiązku brać odpowiedzialności za wybory innych osób, acha, teraz politycy nie wyrażają zgody na wysłanie Wojska Polskiego do wschodniego sąsiada, niestety: decyzja już zapadła na szczycie w Paryżu - Wojsko Polskie zostanie wysłane, jak zwykle: homo sapiens będzie głosował na homo proditores, powtarzam: mam to w głębokim poważaniu - pilnuję tylko i wyłącznie własnych interesów - zbiorowa odpowiedzialność jest zakazana w Ustawie Zasadniczej - Konstytucji Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej, także: w Kodeksie Karnym i na sam koniec - nie należę do regularnej armii, pospolitego ruszenia i bandytów - mafii, tylko: do - Tajnego Ruchu Oporu - jako strategiczny przywódca...

 

Łukasz Jasiński

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Domysły Monika

 

Raczej, pani Moniko, mamy do czynienia z homo religio, homo sapiens nie zjadał własnych współbraci i nie prowadził mordów - ludobójstwa - wiek dwudziesty i dwudziesty pierwszy to istna bomba atomowa zbiorowego samobójstwa - różnorakich rzezi plemiennych, proszę zauważyć: tak zwani sąsiedzi - Ukraińcy - to prawosławni, którzy są spokrewnieni z judaistycznym ludem chazarskim...

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

Najpierw kolacja, a potem - kopulacja? Dlaczego homo sapiens nie zaprosi homo erotismus...

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Pani Wiola nieświadomie zwiększa mi liczbę czytań...

 

Łukasz Jasiński 

 

@Somalija

 

Dziękuję za komplement 

 

Łukasz Jasiński 

 

@Jacek_Suchowicz

 

Dziękuję za niesamowity komplement 

 

Łukasz Jasiński 

Edytowane przez Łukasz Jasiński (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Ha, ha, hai-bum :)  Tymczasem mam głupawkę i napisałem poemat haiku. 
    • @iwonaroma   Bardzo słusznie!  Też tak uważam. :)  @iwonaroma @Leszek Piotr Laskowski      Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam! :)
    • Nika usłyszała odsuwanie krzeseł. Tata wychodził. Szybko otarła łzę, która spłynęła jej po policzku. Nie chciała, żeby widział, że płacze. Nie mogła dać satysfakcji tym kobietom.      Drzwi otworzyły się szeroko. Tata wyszedł pierwszy - jego twarz ściągnięta gniewem i troską. Gdy zobaczył Nikę, spojrzenie złagodniało. Zrozumiał od razu, że słyszała wszystko.       Tuż za nim na progu stanęła pani Halina. Zatrzymała się, poprawiając okulary - zadowolona z siebie, pewna, że właśnie ustawiła do pionu ambitnego rodzica i jego krnąbrne dziecko.       Nika wstała. Spojrzała prosto w oczy psycholożki - w te zimne, oceniające oczy znad szkieł. Jej gniew i poczucie niesprawiedliwości oraz cała jej dziecięca mądrość skumulowały się w jednej myśli, która wyszła z ust głośno i wyraźnie, z absolutnym przekonaniem. - Ale pani jest niemądra!       To nie był krzyk histerii. To było stwierdzenie faktu. Tak jakby powiedziała: niebo jest niebieskie.       Pani Halina zamarła. Jej twarz pokryły czerwone plamy. Otworzyła usta, lecz przez chwilę nie mogła wydobyć głosu. W poradni, gdzie dzieci zazwyczaj kuliły się ze strachu, nikt nigdy nie odważył się na taką bezczelność.      - No widzi pan! - wykrzyknęła w końcu, zwracając się do ojca histerycznym, drżącym głosem. - No widzi pan! A nie mówiłam? Totalny brak szacunku, brak hamulców, zerowa dojrzałość emocjonalna! Ona absolutnie nie nadaje się do szkoły!       Tata Niki zatrzymał się. Spojrzał na rozedrganą, czerwoną z gniewu psycholożkę, która przed chwilą prawiła mu kazania o panowaniu nad emocjami. Potem spojrzał w dół - na swoją sześcioletnią córkę. Nika stała wyprostowana i spokojna, z dumnie uniesioną głową, trzymając swoją książkę. Uśmiechnął się - szeroko i szczerze. Objął dziecko ramieniem.      - Wie pani co? - powiedział do psycholożki, patrząc jej prosto w twarz. - Tym razem… tym razem w stu procentach zgadzam się z moją córką.        Pani Halina zaniemówiła po raz drugi. Tata i Nika odwrócili się i ruszyli długim, niebieskim korytarzem w stronę wyjścia. Ich kroki dudniły miarowo na linoleum, zostawiając za sobą zaduch gabinetu i system, który ich nie rozumiał.        Gdy pchnęli ciężkie drzwi i wyszli na zewnątrz, uderzyło w nich świeże, wrześniowe powietrze i słońce. Nika czuła, jak serce rośnie, jak wypełnia się gigantyczną, rozsadzającą piersi radością. Nie obchodziła jej negatywna opinia. Nie obchodził jej rygor szkolny. Najważniejsze było to, że tata stanął po jej stronie. Że ją zrozumiał. Że uznał jej rację.   W tym momencie, trzymając baśnie pod pachą i dłoń taty w swojej dłoni, Nika była najszczęśliwszą osobą na całym świecie.
    • @LessLove   Bo to był polski szlachcic Choć los go chłoszcze i srogo kąsa, On dumnie pod nosem podkręca wąsa. Woli swe guzy i siniaków mrowie, Niż by miał „proszę” ułożyć w swej głowie.
    • @Proszalny   Takie klimaty lubię. :) Sójki są piękne , uwielbiam im się przyglądać.  Muszą mieć gniazdo niedaleko, bo często widzę je na gałęziach drzew w ogrodzie.    Muszę sprawdzić, co to jest haibun. :))) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...