Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak mordują gołębie?

Albowiem, kiedy jastrząb zabija to ze świadomością mordu,

Zaś gołębie mordują delikatnie, wśród dziobnięć akordów:

Jeden pójdzie i dziobnie gołąbka, który mu przeszkadzał

Potem drugi, w końcu dziobnięć moda w szał się przeradza. –

Rano w gołębniku leży trup dziobnięty sto razy,

Lecz czy któryś winny? Nie, wszędy „elegijne wyrazy”.

 

Preferencje co do śmierci nagłej:

Gdyby ktoś wpadł na myśl, by mnie zabić, – najlepsza katana!

(Choć tą receptą zbulwersuję którąś panią lub pana…) –

Jedno sprawne z zamachem cięcie mieczem wpół przez szyję,

Długo się nie nacierpię a pewność z łba luzem – nie żyję!

Nie miłe mi, wpędzanie w grób psychicznym poznęcaniem:

Że włos, rodzina, pochodzenie, – rozwoju blokowaniem.

. . .

 

Rzecz ma już wymiar manii społecznej. – Ten być nie może bo to, tamta bo tamto, a tymczasem rośnie ilość samobójców.

Czemu?

Nie może być, ale jakże nie może, kiedy przecież musi zarabiać, założyć rodzinę i mnóstwo innych rzeczy. Co kiedy się tu uniemożliwi, tam uniemożliwi, a gdzie indziej zdyskryminuje? –

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ~~ Obrazy lat dziecięcych W wspomnieniach emerytów Są najmilsze ich sercu ... Skąd ja to wiem? Bo jednym z nich jestem Z dzieciństwem stalinizmu I wiejskim niedostatkiem ... Lecz w dzisiejszych wspomnieniach Wszystko to było gładkie Pod opieką rodziców Życzliwością sąsiadów ... Obowiązkowe dostawy, Szarwarki, nocne warty Uciążliwością życia dla ogółu wioski Więc i moich rodziców ... Nie byłem wtedy świadom Ich wartości troski Jaką z ogromnym trudem Nas nią otaczali ... Nie znając innego życia Byliśmy zachwyceni Najdrobniejszym prezentem Chociażby cukierkiem w kolorowym papierku ... Dzisiejsze dzieci, młodzież wprost nie dowierzają że tak się przecież żyło lat kilkadziesiąt temu ... I mimo warunków życia Jakich dziś doświadczamy Cofnąłbym uplyw czasu Aż po tamtejsze ramy....... Czuło się wtedy polskość W jej najlepszym wydaniu Dziś wielu z mych rodaków Dąży do pozyskania Jak najwięcej dla siebie Nie bacząc, czy Ojczyzna w potrzebie ... Kiedyś czuło się polskość w jej najlepszym wydaniu ... ~~
    • @Waldemar_Talar_Talar dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @wiedźma

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @wiedźma odczytałaś wielowymiarowo!
    • @Waldemar_Talar_Talar ogromnie mi miło, dziekuję. 
    • @Berenika97 Przepiękny hołd dla naszej Rodaczki i Bohaterki, inteligentnej i pięknej agentki angielskiego wywiadu MI-6 (SIS), później SOE, która ściśle współpracowała z organizacją Stefana Witkowskiego "Muszkieterzy" przekazując cenne informacje wywiadowcze dla Sił Alianckich oraz pomagając w trasach przerzutowych dla kurierów Polskiego Państwa Podziemnego w czasach Drugiej Wojny Światowej. Współpracowała m.in. z Kazimierzem Leskim, ps. "Bradl" i z jej sylwetką można się również zaznajomić w świetnie wykonanej serii komiksów pt. "Bradl" (link poniżej).

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Gratuluję Ci, Bereniko, znakomitego pomysłu na wiersz i równie pięknego sposobu, w jaki ubrałaś go w słowa. Właśnie takich wierszy potrzebujemy my, Polacy – szczególnie młode pokolenie, które dzięki nim może lepiej poznawać i rozumieć swoją historię, kulturę oraz tożsamość. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...