Dla mnie to jest bardzo smutny, pełen desperacji wers.
Bo takie pojmowanie miłości wskazuje na to, że peelkę musiało boleśnie dotknąć wiele doświadczeń, z którymi, z oczywistych względów, nie mogła sobie w mądry sposób poradzić.
Proste życie w wiejskiej rzeczywistości, w dawnych czasach, raczej nie sprzyjało przepracowywaniu cierpienia.
Makatka nad łóżkiem jest kwintesencją tej rzeczywistości.
W miłość - w małżeństwo - kobieta uciekała przed wieloma rzeczami - przemocą, biedą, wstydem. I zazwyczaj trafiała w ten sam zaklęty krąg, gdzie nic się nie zmieniało, a o bólu się nie mówiło.
I ten wzorzec funkcjonował w kolejnych pokoleniach.
A przecież miłość powinna być nie środkiem, ale celem samym w sobie.
Witaj - „Dzieci do domu! na mrozie zostają te dwa
Bałwany, jeden ze śniegu, a drugi stary i głupi!” - ale żona pojechała -
moim zdaniem powinna się cieszyć - no ale różne są żony -
Pzdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się