Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W borze gęsto uplecionym, mgłą spojoną przemilczeniem
Między szczytem wypiętrzonym, między skrajem, zapomnieniem
Srebrnym światłem osłonięty, w noc gwieździstych adwersarzy
Co słoneczny promień chwyta, jeśli za dnia tylko marzy
W łonie leśnej pierwotności, obok regla, w mateczniku
Przy dziewiczym wiecznym źródle, tętniącego z monolitu
Rósł jedyny, nieskalany, okazały, eminentny
Jawor- niezwykle leciwy, przy tym bardzo korpulentny
Klon zuchwałej był natury, rządny przygód, doznań blasku
Godzinami uwertury tworzył z swych gałęzi trzasku
Za zrządzeniem opatrzności, w zbiegu zdarzeń wyższej siły
Ludzkie ucho dosłyszało, ten rezonans co jak żywy
Zdawał się nicować ciało, nieść powietrza kęsy krzepkie
Słyszącemu stale mało, słuchać pragnął ich namiętnie
Myśl zrodziła pomysł śmiały, rozum spoił wyobraźnią
Serce wrażliwości pełne, wsparło proces swoją jaźnią
Ręka z należytą siłą, lecz z szacunkiem i oddaniem
Ścięła konar jaworowy, we wdzięczności i z uznaniem
Dłoń zmarszczona czasu pląsem, biegła w lutniczym rzemiośle
Wydrążyła drewno z gracją pracy rąk na tkackim krośnie
Wszystko po to, by w efekcie schyłku prac mozolnych wielu
Palce opuszkami swymi, pochwyciwszy klona postać
Mogły struny naciągnąwszy, doprowadzić końca celu
Jakim jawor od lat wielu, pragnął z głębi wnętrza zostać
Skrzypce – taka ich historia cała, grają dziś dla Ciebie bracie
Ta muzyka wznosi duszę, lepszej w życiu nie doznacie
Ile nut na pięciolinii, ile dźwięków świat obieca
Tyle podzięki za drzewo, które nie syciło pieca

 

Wiersz pochodzi z mojego debiutanckiego tomiku "Wnętrze cz. I":

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...