Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

 

 

"co się z nią stało

przecież taka z niej była pedantka

taka porządna i mądra dziewczyna"

 

dlaczego więc stoję wśród stajni Augiasza

sprzątałam tu przecież dziś rano

ktoś znów wszedł z brudnymi butami 

do sterylnych zakątków parszywego serca 

przecież dopiero co zmyłam podłogę 

znów zostaną czyjeś cierpkie ślady 

jakże mam je zmyć gorzkimi łzami 

 

w życiu bezwzględny porządek

wszystko dokładnie i pod linijkę 

serce zapewnia że kochać nie może 

niech Horkos je skaże za bezczelne łganie 

przez nie znów wszystko niepoukładane 

nieposkładane szafki pełne uczyć zawiłych 

do której półki w umyśle Cie wcisnąć 

 

chciałam jak Ikar dosięgnąć nieba

wznieść się na życia piedestał 

jakże teraz mam się nie stopić

w lipcowym sztormie twych oczu

wybaczcie mi proszę ten syf 

posprzątać znów po kimś muszę 

i drzwi wejściowe w końcu zamknę 

jak Tantal przecierpię katusze

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

Temat pedanterii jest mi bliski. I tak sobie myślę, czy wiersz o tej tematyce nie powinien być bardziej abstrakcyjny. Bo według mnie pedanteria może się objawiać właśnie w takiej tęsknocie za światem abstrakcyjnym, gdzie wszystko można zredukować do pewnych wzorów matematycznych i obliczyć... .

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
    • @Mitylene Ekstra, wpis pierwsza klasa :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...