Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rundę melancholii biją kościelne dzwony,

Przyzywając ludzi do różnych celebracji,

Różnych ponurości, na więcej adoracji,

Więcej wsłuchiwania się w straszne kazań tony.

Zapewne ludzki umysł musi być związany

Zaklęciem jakimś: widząc jak odchodzą karni

Od radości kominka i lidyjskich arii

I rozmów wzniosłych o chwałą koronowanych.

Wciąż i wciąż dzwony dzwonią i by mnie owiały,

Jakby z grobowców chłodem, lecz znałem prawdę tą

Że one jak lampy wypalone konały, -

Że to ich płacz, ich zawodzenie, nim odejdą

W zapomnienie - i wtedy świeże kwiaty wzejdą,

I wiekuistej pieczęci rozliczne chwały.

 

I John (1816) - tylko pomyśleć, jak rozczarowująca musiała być anglikańska liturgia tego okresu. Jak dobrze, że inne wyznania nie mają takich problemów:

 

The church bells toll a melancholy round,

Calling the people to some other prayers,

Some other gloominess, more dreadful cares,

More harkening to the sermon's horrid sound.

Surely the mind of man is closely bound

In some blind spell: seeing that each one tears

Himself from fireside joys and Lydian airs,

And converse high of those with glory crowned.

Still, still they toll, and I should feel a damp,

A chill as from a tomb, did I not know

That they are dying like an outburnt lamp, -

That 'tis their sighing, wailing, ere they go

Into oblivion -that fresh flowers will grow,

And many glories of immortal stamp.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @karenka... już na wstępie wspominasz, jw. wycięłabym "te", bo chodzi przecież o.. tamte.. dni, co wynika z treści. ... wg mnie, chyba lepiej zabrzmi.. pieśni niosły się.. echem.. itd.  To z drobiazgów. Poruszasz w treści ważne sprawy współczesności, może troszkę zbyt dosłownie, ale przekaz jest wyraźny  i to jemu właśnie, zostawiam plusik..:) Pozdrawiam.
    • @andrew... "radość o poranku".. jakby nawiązanie do "Świtu", który przed chwilką czytałam. Jak dobrze, że nie mam potrzeby być gwiazdą.. :) bo i po co, lepiej na gwiazdki spoglądać, te na niebie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      W końcówce... zasugeruję... by obudzić świt. i dopowiem sobie samej... i sny... skrzące na łące.. ;) Pozdrawiam Cię.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Świetne to jest.!  ... tak lepiej, szarpanie się ze światem niewiele da, a może zmącić wnętrze, doświadczyłam na własnej skórze. Dobry "Świt"... oddychajmy kolejnym prankiem i.. zauważajmy.. że jesteśmy, może też ktoś obok... Pozdrawiam.
    • w czerwcu    długo się rozpuszczała   ale najpierw po latach  usychania odżyła  kiedy on jej umarł    z butelką w ręce  to wtedy złapała ją tamta  żeby nie puścić do końca    długo się rozpuszczała   znaleźli ją w czwartek  ale mówili że nie widzieli  jakoś od soboty    długo się rozpuszczała    co roku o tej porze  przez pięć dni palę dla niej świeczkę          
    • Wiersz unika melodramatu, choć mówi o stracie – zamiast wielkich gestów wybiera drobiazgi codzienności, w których najłatwiej rozpoznać samotność. Najmocniej zostaje obraz kobiety, która "mija siebie codziennie", bo to metafora równie prosta, co boleśnie celna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...