Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

w poniedziałek w torach goniąc

środkiem ćwiartką po pięciorgu

jak roboty przed miech dzielniej

dochodzimy wkrótce z workiem

 

tuż gdzie pracy czeka mnóstwo

część śniadania, pot wieczorem

jakby chciałoby wprost musnąć

się pod przeciw za przezorność

 

nie ma grzechu bez wytrwania

ni hałasów wbrew z wymuszeń

nie ma śmiechów nad rozdanie

jakichkolwiek ćwieków głupich

 

 

Edytowane przez Groschek (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Strach przed głodem to trudna rzecz do przepracowania. 

Ja np często byłam głodna jako dziecko i wydawało mi się to zupełnie normalne. Może dlatego, że ten strach nosiła za mnie moja matka.

O ileż było łatwiej 

Ciekawy wiersz otwieracz, ale raczej w kategorii otwieraczy niż wierszy

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Cieszę się, że jesteś, pozdrawiam serdecznie

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowski Pięknie i na czasie, zgodnie z narrtacją. TAM BYLI TYLKO KATOLICY. Teraz co złe to poprzednicy. A wszelkie zlo robią ludzie.  Tacy jesteśmy, gdy zapominamy o Bogu.    Pozdrawiam serdecznie  Życzę dobrego samopoczucia. Potrafisz się pocieszyć, jak okręt poniżej linii zanurzenia w wodzie.   
    • @Jacek_Suchowicz Być parasolem gdy deszcz padam Kobiecie czy mężczyźnie to wypada ?   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Kiedy nie powiedziałem Ci żadnej informacji Dlaczego zdradziłaś mnie  W swoim łóżku ?   Może tak bym odczepił się  Na wierzchu moim zerwane rymy  Dlaczego odeszłaś? Dlaczego potraktowałem Cię jak szmatę ?   I już ostatni raz do Księżyca uśmiecham się  Czy na pewno czy też prawdopodobnie? Nie dając sobie oddechu  Tylko piszę  Bo w cieniu tylko wyrazy są światłem  Które nigdy nie gaśnie      II   w szeleście cieni one wiszą  to nie ja śpię  to one piszą      III   zatrzymaj mój wyrok Boże  już nikt mi nie pomoże  oprócz nadziei    ona daje się ukołysać duchowi  ona jest odpowiedzią na pytanie    i tak z minuty na minuty herbaty czuję wiosnę ogień mały  blask rozumu odnawia się  w trudnych rzeczach      które napotykam            
    • przybiegnij dzisiaj przez blask poświtania zanim makowe rozwiną się pieśni zanim się rosa rozzłoci na sadach i w naszyjniki słoneczne przemieni   zarzuć mi ręce na szyję najmilsza jak chmura drzewu gdy wiatr mruczy gniewnie a ja ci łąkę na nowo przeczytam z kwiatów wyśpiewam wzruszenia i wiersze   raz jeden spytaj się mnie czego pragnę błękit za sercem powtórzy odpowiedź - we włosy wpleść ci subtelnym zapachem uwitą z lawend nieśmiałą pieszczotę  
    • @Berenika97 Jeżeli zechcemy ..to prawie zawsze. To tylko nasz wybór... nie możliwości. dobrej nocy

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...