Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wielu ma pod górę, ale, przynajmniej u nas, niektórzy mają szansę na te górę się jednak wdrapać. Miliardy, żyjące w nędzy, w innych regionach świata, jedynie wtedy, jak się stamtąd wyrwą, inaczej będą się wdrapywać, jak ten Syzyf. Pozdrawiam, 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Słowo daję, nie wiem, o czym musiałbym napisać wiersz, żebyś nie był w stanie nadać mu tła socjologiczno-politycznego ;D Ale nawet nie będę próbował, bo Twoja optyka jest zawsze bardzo ciekawa i chwalę ją sobie ;>

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Właśnie trochę się tego bałem, kiedy spojrzałem na gotowy wiersz, że to było/jest/będzie okaże się za mało dostrzegalne. Ale skoro widzisz, to znaczy, że cel osiągnięty ;>

Lubię ten zabieg, kiedy tytuł rzuca właściwe światło na wiersz, który sam w sobie niekoniecznie jest wprost. Zawsze, kiedy próbuję tak robić, wyobrażam sobie, że czytelnik czyta wiersz i ma wątpliwości co do jego sensu, po czym wraca do tytułu i mając go w głowie, czyta raz jeszcze - i wtedy mu puzzle wskakują na swoje miejsce ;D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet KaA co począć z dredami? :) Dziękuję i pozdrawiam:)
    • @Andrzej P. Zajączkowski Brakuje mi wykształcenia, żeby odwoływać się do Seneki czy Hekatona, nie znam też kontekstu (tła) wiersza, jednak czytając ten tekst widzę skazańca z karą śmierci w dniu wykonania wyroku. I to jest dla mnie sytuacja beznadziejna. Sytuacja, którą można przyjąć dosłownie lub jako pewną metaforę. To mniej więcej miałem na myśli pisząc poprzedni komentarz. Moim zdaniem nadzieja pozwala przetrwać niejeden kryzys. Bywają jednak sytuację beznadziejne i wtedy "Nadzieja ulatuje do Nieba i już nigdy nie wraca". Mówiąc szczerze nie wiem czy zawsze można za to ją winić. Wiele takich przypadków wydaje mi się sprowokowanych przez tych, którzy tracą nadzieję, chociaż oczywiście nie wszystkie (ktoś kto dowiaduje się, że ma nowotwór trzuski, raczej nie jest temu winien), ale tu już znacznie odbiegam od treści wiersza. W nim widzę skazańca w celi, czekajacego na egzekucję, jako metaforę sytuacji beznadziejnej (na przykład zdiagnozowanego raka trzustki). Pozdrawiam.
    • @hollow man   chyba najczęściej się zakochiwałam w mężczyznach niedostępnych, zimnych i nieoczywistych prawdopodobnie podoba mi się gonienie króliczka :P ciepłe kapcie, słodzenie po kątach i podane na tacy, to nie dla mnie w ogóle tego nie rozumiem ani nie czuję:) ale, w sumie, to zazdroszczę takim kobietom, które dają się posiąść i są dumnie (?) z tego, że mężczyzna nosi im torebkę, choć to jakoś, nie moje klimaty :)
    • @Devimon Twój wiersz kojarzy mi się z osobowością himalaistów, poznałem A. Hajzera i nikomu nieznanego, choć chodził kilka razy z Kukuczką, Bogdana S. (dr. socjologii), świetnie rokujący naukowiec. Obaj mieli w oczach ten sam rodzaj "szaleństwa", obaj zmarli. Artur w trakcie wyprawy, a Bogdan "banalniej", kilka dni po powrocie z wyprawy, na skutek powikłań po drobnym wydawało się urazie, jakich zawsze gromadził kilka w wyprawach.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...