Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[ daje tu bo na innych działach mam jakis glupi limit na publikacje.... nikt nie zamknie mi ust :))) ...no chyba ze ban ...takze jak cos no ]

 

Spojrzenie u stóp rzucone 
bez cienia nadziei
Odarty z człowieczeństwa 
wśród fałszywych przyjacieli
Sam zostałem by dźwigać
to nieludzkie brzemię
Maszerują Żelazne Zastępy 
nadszedł czas by splunąć na wrogie ziemie
Potężna tarcza huskarl lewe ramie oplata
Prawa dłoń dzierży włócznię samego Goliata
Hartowana zbroja hadesu nosi krwiste znamię
Blizny na mej twarzy klingą jakby malowane.
Phyrygianski hełm cała głowę zakrywa
Przednie złote okucie jedynie oczy odkrywa.
Maszerują Żelazne Zastępy
Pierwsza linia sięgnęła już wzgórza
Dudnisty dźwięk spod marszu nóg
tarcz brzdęk rozlegl się huk 
zatrzęsła się ziemia u wrogich stop
Maszerują Żelazne Zastępy 
Pod Królewskim rozkazem.
Grzmot żelaznych bębnów 
bitwy rytm wszystkim wskaże.
Tysiące szarżujących włóczni 
w bólu niezgojonych ran,
niemy krzyk płoszy głucha ciszę
walczę z przeznaczeniem
w sercu swa ostatnią wole pisze
obłędu cień, szaleństwa smak
Bestia wyryła na mej piersi swój znak
Maszerują Żelazne Zastępy
już po ciałach tysięcy nóg
ucichł brzdęk tarcz 
nie rozległ się żaden huk
i nie zatrzęsła się ziemia
gdy brak wrogich stop.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Nie jesteś dla mnie drobnostką.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @FaLcorN   nie masz serca!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      i nie udawaj, że dostrzegasz w ciemnym lesie …drobnostki
    • @Natuskaa Niebywałe. Wiersz zaczyna się od pasztetu, a kończy na kwietnym ogrodzie. A może i nie...? :D   Gdyby jednak słowo "pasztet" odczytać jako brzydotę, a ogród z kwiatami uznać za określenie piękna, to podmiotka znajduje się pomiędzy - lub w ogóle poza nimi, gdzieś obok.    Wiersz brzmi częściowo dysocjacyjnie, jakby peel był w stanie odrętwienia wywołanego zmęczeniem, zagubieniem, rozczarowaniem otaczającą rzeczywistością. Widzę tu opis momentu przeciążenia, kiedy człowiek niby ma co robić, ale w sumie sam nie wie co i trwa bezczynnie, trochę zabłąkany, a trochę zawieszony. I zastanawia się, dlaczego w ogóle utknął w tym stanie, w tym miejscu - z pasztetem - skoro mógłby przebywać w ogrodzie pełnym kwiatów. Na końcu wybrzmiewa nuta cichej rezygnacji. Nie z ogrodu. Z samego siebie.    Utwór opisuje to wszystko w sposób niebezpośredni. Nie ma tu słowa o zmęczeniu, rozczarowaniu, smutku. Może to nawet błąd interpretacyjny z mojej strony. Jednak w wierszu Autor zapisał proces myślowy, który subtelnie sugeruje nam warstwy emocjonalne podmiotu. To jak scenografia bazująca na zaledwie kilku rekwizytach - i jedna scena jednego aktora, który w akompaniamencie tykania zegara potrafi pokazać widzom wszystko, co było do pokazania. 
    • Zasnąłem w moim leśnym domu w kominku dopala się ogień  rozświetlając cały pokój.    Co noc przyjaciele przychodzą  jest ich cała wataha  przywódca przed drzwiami zasiada.   Zaprzyjaźniłem się z nimi   usiadłem po środku stada  małe wilki po mnie łażą.    Głos sowy przeplatany z wyciem  wilków nie pozwala zapomnieć  że są i zaznaczają swoją obecność.    Co noc gdy cisza trwa  stary zegar czas wybija nieustannie i bardzo brutalnie.   Czas ciągle płynie pośród  starych zegarów starych ścian  i obrazów które zawsze tutaj były.   Odizolowałem się od świata  pośród drzew pośród ścian  jestem u siebie i jest mi dobrze.    Nie zapraszam Cię do siebie  moi przyjaciele Cię nie chcą  bo nie ufają nikomu.   Ufamy tylko sobie  każdego dnia i w nocy ptaki dla mnie śpiewają pieśni. 
    • to ty idealna bielą twój styl nienaganny   a zapach mięty przywołał motyle na chwilę nie na chwilę
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...