Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie pytaj o dzieci nieżywe,

Płomieniem złocistym oblane,

O włosy w rój iskier zmienione

I krzyki dotkliwe jak rany.

 

Nie pytaj o usta spękane

I wiatrem kąsane palącym,

O płaszczyk wełniany rozdarty,

Brutalnie wyrwane warkocze.

 

Nie pytaj o oddech bolesny

Z goryczy zgęstniałej i dymu,

Czy była dziewczynka – wesoła,

Czy chłopak -  posłusznym był synem.

 

Nie pytaj, czy tyle lat mieli

Co mała Alicja lub Johnny,

Kto ile zostawił na świecie

Niespełnień  różowo  - zielonych.

 

I będzie też troska daremna

O życia w obłoki porwane,

Jak owce wełniste zwycięstwu

Na stosie w ofierze składane.

 

 

Nie mogłeś uczynić niczego.

Rozkazy - to sprawa najświętsza

I milkną łzy drobne litości,

Gdy łoskot się niesie oręża.

 

Twe ręce tak wprawne i pewne

Otwarły dla wielu śmiertelność.

Na ziemi  stos gruzów pozostał,

A w chmurach odwaga i wierność.

 

Dłoń twoja w tej sądu godzinie

(Gdzie wina – tam zemsta i chwała)

Swym gestem stanowczym i twardym

Budowle złociście  odziała.

 

Wśród nocy ze zgrozy uszytej

Złączyły się z hukiem westchnienia

I pałac swe chwile ostatnie

Z umarłym szpitalem podzielił.

 

Tak zdarzyć musiało się przecież

(To prawo uznane od wieków)

Dziejopis się świata nie troszczy

O serce i oddech człowieka.

 

I nie ma tu miejsca na słowa,

Mądrości, formuły, teorie.

Zwycięzcy od wieków żelazem

I ogniem  pisali historię.

 

Dlatego nie pytaj już więcej.

Pytania rzucone nie w porę

Wpaść muszą – w bez – znaczeń otchłanie,

Jak kamień – w  błękity jeziora.

 

I żalu trzy płatki spóźnione

O zmroku dziś będą daremne,

Jak zniczy mrugnięcia nieśmiałe,

Te – które roztopią się w ciemność.

 

Historia raz bywa dramatem,

Raz farsą, nowelą, komedią,

Ognistym zaś piórem pisana,

Ponurą się staje  tragedią.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost bardzo ładnie, na jagody nie mogę wybielam zęby aktualnie
    • @Jacek_Suchowicz... dziękuję za kolejną strofkę... :) dobre lodziki chętnie skosztuję wybiorę "dlaSię" całe wiadro........ ; ) a żagle z wnukiem na Mazurach już Was zapraszam na...  Kisajno     @Berenika97... ok. nie ma sprawy... :)   @Wiechu J. K.... cyt. Igraszki dzieci pod kołdrą. Piękne to były czasy dzieciństwa i również tamte kołdrowe. :)))                              Ano... były...:) ale są wspomnienia, niech pamięć działa..;)   Dziękuję Wam.. pozdrawiam.    
    • To bardzo nierówne elementy. Każdy jest inny, a jednak są powtarzalne. Jak z tego zbioru zbudować siebie? Całkiem nowa budowla ma stanowić kombinację przechodzonych to tu, to tam założeń, sprawdzonych tylko w określonych warunkach czyjegoś życia.   - Nie jest mi do twarzy w twoim kolorze włosów, dlaczego mam się do ciebie upodobnić.  Być może moja twarz nigdy się nie zmieni, na tyle żeby do niego pasować. Mogę chodzić zła, wytrącona z równowagi. Mogę w takiej odsłonie, nie rozumieć swojego okropnego samopoczucia. Nie moje to przecież!   To nie jest pojedynczy przypadek. Człowiek nie ma jak się z tego gąszczu przykładów wyrwać. Czasami czuje się tak, jakby w ogromnej szafie przechowywał gotowe do użycia w dowolnej chwili dnia lub nocy przykłady. Całe życie ma tym zagracone. Każda jedna propozycja zajmuje przestrzeń, niby małą, niby schowaną w kącie, a jednak.  Wszystko co wypróbowane, co zadziałało komuś, co nie zadziałało komuś, co może zadziała komuś innemu, leży na ekranie, leży w książkach, leży w sąsiadach, leży w autobusie, w skrzynce pocztowej, w rachunku, w i w. Nie wiadomo czy istnieje jakieś zachowanie, pogląd, jakaś myśl… której jeszcze nikt nie miał, jakiś element całkiem nowy, kształt jakiego nie wydedukowano, pozycja nie mieszcząca się w przykładach.   - Idę ulicą i spoglądam na ciebie, zastanawiam się czy ty też tak masz?  Czy przełączasz się wiele razy dziennie. Do kawy, do rozmowy, do snu… do wciąż nowych spostrzeżeń, zbudowanych ze skostniałych materiałów. Czy jesteś jak iskra przeskakująca pomiędzy ścieżkami?    Przykłady wciąż poruszają się w niedalekiej odległości, w różnych pozach, różnej zaznawszy dojrzałości czasowej, mruczą swoje autoreklamy, przypominają o swoim istnieniu. Wdzierają się coraz mniej brutalnie, bo i siły fizycznej człowiekowi ubywa, a nadal mimo wieku nie posiadł specjalistycznych narzędzi na złożenie w całość połamanych, nie swoich, a może i swoich planów. Ma niewiele, bo raptem śrubokręt płaski, transparentny klej i gips budowlany… miks do samoobrony, czyli przykład noszony z pokolenia na pokolenie.
    • Konrad.. mnie na tak.. pył - popiół, jak się nim sypnie, to pyłek czarny leci.
    • @Nata_Kruk Masz rację, zaczyna się od maleńkiego pierwszego kroku, on wymaga odwagi, ale potem przynosi ogromną lekkość i radość, myślę, że dla obydwu stron pojednania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...