Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Z cyklu: Dwóch czy jeden

 

 

Marzyciel

 

Chciałem zostać kosmonautą

W niebie kroczyć  z koszulą zdartą

 

Albo przynajmniej kuracjuszem

A teraz takie muszę

 

Tu naprawić, tam przestawić

Obuwie złe, no to sprawić

 

By marzenia tu ziszczone

Nie do końca odnowione

 

A kosmos czeka, dopinguje

Sprawdza co dzień, jak się czuje

 

Czy szkoła otwarta, czy zamknięta

Jak wygląda moja zachęta

 

Czy uśmiecham się jak trzeba

Chwilo, płyń, taka potrzeba

 

I znajome ciągle twarze

I nikt nie wie o czym marzę

 

A mnie śmieje się nocami

Kiedy płynę z orbitami

 

Znowu dzwonek, znowu praca

I pusta moja szczęścia taca

 

Ktoś podchodzi, pyta pięknie

Czy jest Pan w pracy doszczętnie

 

A ja mówię, tylko ciałem

Bo nie dostałem, tego czego chciałem

 

                 //Marcin z Frysztaka

 

 

 

 

Piszę opowieści, sztuki teatralne, dialogi kabaretowe i wiersze

 

Wszystkie moje książki
          Za darmo
Znajdziesz na stronie:
         wilusz.org

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... jeśli kosmos to robi.. czekaj cierpliwie peelu i będzie pozytywnie... :)

... aż mi się skojarzyło.. Dyzio marzyciel... no i poprę słowa Natusski.

Miłego na noc życzę... niech się marzy.. do świtu.

Opublikowano

@Hiala

Wiersz nie jest o mnie

Ale tak, wszystko jeszcze... :)

Dzięki za czytanie

 

@iwonaroma

Chyba że niebo sobie tutaj urządzimy

Trudno o lepsze :)

 

@Rafael Marius

A ja lubię łapać za "wyjątki"

Bo wyjątki robią szum :)

 

@Natuskaa

No tak. Życie w świecie marzeń

Tylko wszystko ma swoją cenę

Ale u mnie, z uśmiechem :)

 

@Jacek_Suchowicz

Bo co zmienia, świat doskonały

To podmienia, na dyrdymały

:)

 

@Nata_Kruk

Wiersz nie o mnie, ale dzięki

Do świtu :) 

 

@Dominika Moon @Ajar41 @Sylwester_Lasota

Dzięki wielkie,

Pomyślności,

M.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Lenore Grey   Podoba mi się jak wiele ruchu jest w tym wierszu, który pozornie opisuje ciszę - księżyc żłobi, strumyk się gnie, jezioro zastygło. I ten oddech na końcu jako jedyny ślad człowieka w całym obrazie. Śliczne mini. :)
    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam.    Dreszcze przeminą, w radosną godzinę.   Kwiecień takt zmieni, serce rozpłomieni.   W tańcu przyspieszy, każdy krok ucieszy.
    • Chłonę Twe slowa jak narkotyki Mógłbyś mnie mieć na jedno skinienie Ale Ty tańczysz do innej muzyki W przeciwną stronę kierujesz spojrzenie   Nie patrzysz za siebie, ja byłam nikim Oszukaj mnie proszę, uwierzę we wszystko Zostaw kłamliwy ułamek nadziei Że byłeś ze mną choć przez chwilę blisko   Twój dotyk we mnie zakończył czas suszy Lecz łączy nas więcej niż spragnione ciało Twój umysł piękny wpełznął mi do duszy A może mi się jednak tylko wydawało   Zabrałeś mi szansę, dałeś siebie mało Nawet wspomnienia głupi czas uśmierca Jednak czasem myślę, czy coś by się stało Gdybyś raz zatańczył w rytmie mego serca
    • "Przechadzka wśród przyjaciół"     Krokiem niespiesznym,  w ciszy i pokorze, idę aleją  – wśród swoich, u siebie. W smugach pamięci,  w porannej dnia porze,  odwiedzam gwiazdy,  zgasłe na mym niebie.   Tu Andrzej – w ławce dzielił ze mną znoje, tam Zdzichu – w biegach był niedościgniony, Jurek, też tutaj – łamał serca każdej,  w miłosnych podbojach był niezastąpiony. Małgosia – Z torbą pełną cudzych wieści, dziś sama stała się milczącą literą.   Czas w swoich dłoniach  starość ledwie mieści, zasłona opadła.  Nie pytaj dlaczego. Krzysiek, Janek, Basia –  cienie z podwórka, Zbyszek i Asia, - i Czarek –  bratnia krew.   Nasza wspólna młodość,  barwna jak laurka, dziś brzmi jak odległy,  przygaszony śpiew. Znam każdy zakręt,  choć przybywa znaków – nowych imion wyrytych  w chłodnym granicie.   Mijam te rzędy  w spokoju, bez lęku, bo tu się dopełnia  każde nasze życie. I choć to cmentarz,  spacer nie jest mroczny, bo wskrzeszam ich  w sobie każdym wspomnieniem.   Pijemy znów życie  – ten nektar owocny, ciesząc się chwilą,  a nie przeznaczeniem. W tej to sekundzie,  – myślą ich dotykam, nie ma już granic,  grobów ani trwogi. Śmierć w blasku wspomnień  na moment umyka i odsłania wspólnie przebyte drogi.   Leszek Piotr Laskowski
    • @Berenika97 Bereniko, jak dotąd to raczej - dreszcze :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...