Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

nie ma już tych 

którzy okradali kraj 

było wtedy na wszystko 

za nadwyżki kupili tony złota 

to fakty 

 

zarzucali im OBECNI sprawiedliwi 

że rozdają pieniądze 

pięćset plus wyprawki laptopy 

dodatkowe emerytury... 

 

NIEZALEŻNA telewizja 

codziennie o tych złodziejach 

zaniżali ceny paliwa 

prądu gazu dopłacali 

do węgla ... przestępcy 

 

obecni WŁADCY nie biorą  

a na nic nie ma pieniędzy 

nie powstaje żadna fabryka 

 

to CUD a oni CUDOTWÓRCY 

nie kradną nie rozdają a pieniędzy

NIE MA I NIE BĘDZIE 

 

 CYRK bez uśmiechu 

 

8.2024 andrew

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ci, którzy głosowali na złodziei - też są złodziejami, żadne usprawiedliwienie: nie wiedziałam/em, trzeba było wcześniej myśleć, a teraz już jest za późno, pilnuję tylko i wyłącznie własnego interesu i nic więcej, poza tym: głosowałem przeciwko wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, więc: mam czyste sumienie i nie mam obowiązku brać odpowiedzialności za wybory innych osób.

 

Łukasz Jasiński 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
    • @Gosława groteskowo ale jakże klimatycznie z szczyptą dziegciu i czarnego humoru. Podoba mi się Pozdrawiam 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...